Blog
wiesława
78 obserwujących 540 notek 979206 odsłon
wiesława, 10 lipca 2013 r.

Zygmunt Rumel - poeta po matce, po ojcu żołnierz

 

Dwie mi Matki-Ojczyzny hołubiły głowę

Jedna grzebień bursztynu czesała we włos

Druga rafy porohów piorąc koralowe

Zawodziła na lirach dolę ślepą – los.

 

Jedna oczom tańczyła pasem złotolitym,

Czerep drugą obijał – pijany jak trzos –

Jedna boso garnęła smutek za błękitem

Druga kurem jej piała buntowniczych kos.

 

Dwie mnie Matki-Ojczyzny wyuczyły mowy –

W warkocz krwisty plecionej jagodami ros –

Bym się sercem przełamał bólem w dwie połowy –

By serce rozdwojone płakało jak głos….

 

(Zygmunt Jan Rumel,  Dwie Matki )

 

 

Zygmunt Jan Rumel, poeta niemal nieznany, urodził się 22 lutego 1915 roku w Petersburgu. Był synem Władysława Rumla i Janiny z Tymińskich, poetki pisującej pod pseudonimem Liliana. Ojciec był z wykształcenia rolnikiem.

 

Niewiele jego wierszy ocalało. Bliskim mu osobom - żonie, matce, teściowej - udało się ocalić z ogarniętego pożogą Wołynia i z powstańczej Warszawy jedynie 40 wierszy, które po raz pierwszy ukazały się drukiem w 1975 r., wydane przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą. Ten tomik wierszy, z przedmową Anny Kamieńskiej, został wysoko oceniony przez Jarosława Iwaszkiewicza, który powiedział o autorze: "umysł i talent noszący cechy wręcz oryginalne". Dzisiaj ów tomik jest antykwaryczną rzadkością.

 

W 1991r. w „Polskim Słowniku Biograficznym" opublikowana została nota dotycząca poety, a TVP  w 2004 r. wyprodukowała  film  pt. „Poeta nieznany”, autorstwa Wincentego Ronisza. Filmprzedstawia m.in. relację Iwana Koptiucha z Kustycz, naocznego świadka męczeństwa poety.

 

W 2008 roku Barbara Górska w książce Krzemieńczanin, wydanej przez warszawskie Muzeum Niepodległości,  przedstawiła życie i twórczość kresowego poety. Ksiązka Barbary Górskiej, oprócz obszernej bibliografii i licznych zdjęć, zawiera również  wybór wierszy poety. Zdaniem Bożeny Górskiej poezja Rumla wykazuje wyraźne wpływy twórczości Slowackiego i Norwida.

 

Krótkie, bo liczące tylko 28 lat, życie poety było związane z Wołyniem. W 1922 roku ojciec poety, Władysław Rumel, uczestnik wojny polsko-bolszewickiej, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, jako oficer Wojska Polskiego, otrzymał ziemię w powiecie krzemienieckim, w wojskowej osadzie Orłopol koło Wiśniowca. Poeta spędził więc dzieciństwo i młodość na Wołyniu, a kształcił się w słynnym Liceum Krzemienieckim. Po uzyskaniu matury w 1935 r. zamieszkał w Warszawie, gdzie podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jako student często bywał gościem Uniwersytetu Ludowego w Różynie, gdzie jego matka prowadziła zajęcia plastyczne z młodzieżą. Brał udział w zebraniach kół wiejskich, w konkursach czytelniczych, w wykładach i dyskusjach Uniwersytetu Ludowego. pomagał prezesowi Antoniemu Hermaszewskiemu (stryjowi Mirosława, późniejszego kosmonauty) w redagowaniu dwujęzycznego pisma „Młoda Wieś - Mołode Seło".Wielu wychowanków Uniwersytetu Ludowego w Różynie, zarówno Polaków jak i Ukraińców, zaliczał do swoich serdecznych przyjaciół.

 

Zygmunt Rumel brał udział w kampanii wrześniowej jako podporucznik artylerii, po zakończeniu której udało mu się wrócić do Warszawy, gdzie włączył się w działalność konspiracyjną w Batalionach Chłopskich. Kierował punktem łączności BCh, ulokowanym w sklepie na Placu Narutowicza, gdzie znajdowała się też konspiracyjna drukarnia. Brał udział w wieczorach poetyckich, podczas których recytował swoje wiersze. Jego żona, Anna Rumlowa, wspominała, że po jednym z takich wieczorów Leopold Staff podszedł do niej i powiedział: "Niech pani chroni tego chłopca - to będzie wielki poeta".

Jako emisariusz Batalionów Chłopskich jeździł na Wołyń, gdzie organizował siatkę konspiracyjną, wyznaczał trasy dla kurierów. Wykonywanie zadań miał ułatwione ze względu na znajomość języka ukraińskiego i terenu Wołynia, a także kontakty z młodzieżą ukraińską.

W 1941 roku jego brat, Bronisław Rumel, również uczestniczący w konspiracyjnych działaniach Związku Walki Zbrojnej, został wraz z kierownictwem wołyńskiego ZWZ aresztowany przez NKWD  i zamordowany.

Jesienią 1941 r. porucznik Zygmunt Rumel (pseudonim „Krzysztof Poręba”) został mianowany komendantem BCh okręgu Wołyń. Na początku lipca 1943 r. nastąpiło apogeum banderowskich rzezi. Matkę i najmłodszą z czworga rodzeństwa poety siostrę Zosię, ocalić miał zaprzyjaźniony Ukrainiec, który zorganizował im dramatyczną ucieczkę swoim drewnianym, chłopskim wozem, z ogarniętego pożogą Wołynia do samej Warszawy.

W związku z rozprzestrzenianiem się rzezi, Okręgowa Delegatura Rządu na Wołyniu postanowiła podjąć pertraktacje z dowództwem UPA, mając nadzieję, że rozmowy doprowadzą do zaprzestania ludobójstwa polskiej ludności.  10 lipca 1943 r. , dzień przed „Krwawą Niedzielą” Zygmunt Rumel wraz z przedstawicielem AK na tym terenie, Krzysztofem Markiewiczem, (pseudonim „Czart”) udali się do wioski Kustycze koło Murzyska, na umówione rozmowy z przedstawicielami OUN-UPA.Jako pełnomocnicy Delegatury Rządu na Kraj, Zygmunt Rumel  i Krzysztof Markiewicz pojechali na rozmowy w mundurach polskich oficerów, bez broni i bez obstawy, aby podkreślić pokojowy charakter swojej misji. Zygmunt Rumel zrezygnował z obstawy, gdyż uważał, ze jego znajomość języka i przyjazne kontakty z Ukraińcami pozwolą mu wypełnić misję, której się podjął. Był przekonany, ze nienawiść wzniecana przez nacjonalistów wśród Ukraińców nie odzwierciedla rzeczywistych relacji między ludnością ukraińska i polską.

Oficjalni przedstawiciele polskiego państwa, oficerowie Rumel i Markiewicz  zostali zamordowani – rozerwano ich końmi. Taką samą, okrutną, męczeńską śmiercią zginął  Witold Dobrowolski z Radowicz, woźnica, których ich przywiózł do Kustycz.  Zostali zagrzebani w bezimiennej mogile, po której obecnie nie ma śladu.

Najbliżsi poety długo nie mogli uwierzyć w jego śmierć, ze względu na jego cechy charakteru, energię, żywotność, wewnętrzna pogodę. Zginął mając 28 lat. Jego zona Anna czekała na jego powrót wiele lat, nim potwierdzono wiadomość o jego śmierci.

Zygmunt Rumel, wspólnie z Baczyńskim, Gajcym, Trzebińskim  należy do tragicznego pokolenia poetów, których talent objawił się w czasie wojny, a którzy nie doczekali jej końca. Niestety, również w jego przypadku możemy powtórzyć słowa profesora Pigonia, odnotowane przez Kazimierza Wykę po śmierci Krzysztofa Baczyńskiego – „my do wrogów strzelamy brylantami.”

 

  

Bibliografia

Bożena Górska,„Krzemieńczanin”.Muzeum Niepodległości, Warszawa 2008

http://rumel.bppragapd.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=118&Itemid=525

http://chelm.lscdn.pl/portal/oc/225/1083/Jan_Antoni_Paszkiewicz_Po_matce_poeta_po_ojcu_zolnierz_Zygmunt_Jan_Rumel.html

http://www.nawolyniu.pl/artykuly/rumel.htm

http://www.nawolyniu.pl/artykuly/diament.htm

 

 

Opublikowano: 10.07.2013 13:20.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Jerzy ZakrzewskPanie Zakrzewski, Nie ma szans na porozumienie miedzy nami, bo ja piszę o...
  • @autor Prof. Marek Kornat opublikował w książce „Polityka zagraniczna Polski 1938-1939”...
  • @giz 3miasto  "akademickie środowiska w USA "szyją buty" Polakom" Powiedzialabym za mistrzem...

Tematy w dziale