118 obserwujących
661 notek
1464k odsłony
2830 odsłon

Prof. Anna Pawełczyńska o karierze naukowej Zygmunta Baumana

Wykop Skomentuj35

 

Czasopismo Arcana (nr 114 6/2013) opublikowało rozmowę z prof. Anną Pawełczyńską, „socjologiem spraw niepospolitych” (copyright: Piotr Gliński). W rozmowie, w której poruszono wiele wątków  Jerzy Szczęsny, poprosił panią profesor, m.in. o opinię na temat kariery naukowej prof. Baumana:

 

Kariera polityczna Baumana była tajemnicą poliszynela. Zupełnie nieprawdopodobna jest sytuacja zwierzeń Baumanowi śmiertelnie chorego nestora polskiej socjologii. Ossowski nie szanował Baumana, a jego postawę potępiał. Profesor, lewicowych poglądów uczestnik wojny 1920 r. z komunizmem nie miał nic wspólnego. Tych ludzi dzieliła ideowa przepaść. Ossowczycy mieli akowską przeszłość. Do AK należeli sam Ossowski oraz Marcin Czerwiński, Klemens Szaniawski, Magdalena Jasińska, Hanna i Wiesław Wiśniewscy, Jan Strzelecki, Zofia Józefowicz Andrzej Malewski, żołnierz Powstania i ja, zaprzysiężona jeszcze w ZWZ. Poza tym Profesor bardzo chronił swoją prywatność i dopuszczał do niej tylko nielicznych . Przy jego chorobie towarzyszyliśmy mu kolejno wszyscy z wyżej wymienionych, zwłaszcza Józefowicz, Jasińska oraz Jaś Strzelecki, który zamknął profesorowi oczy. Powołanie się Baumana na przedśmiertne zwierzenia Profesora aby usprawiedliwić swoje komunistyczne zaangażowanie należy traktować jako moralne nadużycie. Baumanowi mógł się – być może – zwierzać kapitan Wojciech Jaruzelski, któremu udało się to, co nie udało się Julianowi Marchlewskiemu, ale nie Stanisław Ossowski.

 

Jerzy Szczęsny: Gdy Bauman robił karierę w KBW, profesor Ossowski i środowisko Ossowczyków miało kłopoty polityczne. A na Uniwersytecie Warszawskim rozpoczęła się walka o eliminację przedwojennej profesury.

 

Ana Pawełczyńska: Ależ to nie była żadna walka, tylko napaść, w której Bauman brał czynny udział. Napaść bez możliwości jakiejkolwiek obrony. W jej wyniku profesorowie Maria i Stanisław Ossowscy, Władysław Tatarkiewicz, Kazimierz Ajdukiewicz i inni zostali usunięci z uczelni. Przedtem marksistowskie bojówki pod wodza głównie Romana Zimanda, Henryka Hollanda i Leszka Kołakowskiego ordynarnie zakłócały wykłady przedwojennych uczonych. Zaraz po zjednoczeniu PPR i PPS na UW wylądował desant wschodni. Wykłady rozpoczęli przywiezieni w 1945 r. z Rosji i awansowani z czasem płk Marek Fritzhand, ppłk Bronisław Baczko i właśnie major KBW Zygmunt Bauman. Ten ostatni na socjologii uzyskał największy wpływ i wspólne z Jerzym Wiatrem zdewastowali ja za pomocą propagandy socjalizmu naukowego. To widzenie socjologii Bauman zdaje się prezentować do dziś, skoro ocenia swoje kłopoty w 1968 roku odwołując się do teorii elit Vilfredo Pareto. To skojarzenie jest z gruntu Fałszywe i świadczy o tym, że Bauman tej teorii nie zna albo nie rozumie. Do interpretacji walki frakcyjnej w PZPR właściwe jest odwołanie się do tekstu socjologa Witolda Jedlickiego opublikowanego w maju 1962 roku w „Kulturze” paryskiej, pt. „Chamy i Żydy”. Jedlicki był jednym z najbliższych współpracowników Ossowskiego, którego profesor bardzo cenił jako wnikliwego obserwatora procesów społecznych. Wiem, bo byłam zaprzyjaźniona z Jedlickim, a przyjaźń ta trwała również po jego emigracji do Izraela. Korespondowaliśmy aż do jego śmierci. Wracając do początków kariery naukowej Baumana, trzeba pamiętac, że dorobek ówczesnej socjologii symbolizowanej nazwiskiem profesora Ossowskiego Bauman zastąpił marksistowsko-leninowskim bełkotem, zmienianym zależnie od aktualnej linii Moskwy. Niezmienne było jedno – gloryfikacja wszystkiego, co sowieckie. Mimo ze – o czym wiedzieli wszyscy i niech Bauman nie udaje dzisiaj uwiedzionego naiwnego – totalitaryzm komunistyczny stosował metody terroru podobne w wielu przypadkach z metodami terroru niemieckiego.

 

J.Sz. Polskie doświadczenie obu totalitaryzmów wskazuje jednak na istotną różnicę. Hitler się chociaż kochać nie kazał.

 

AP. Istotnie, ponieważ Niemcy, wymagając kapitulacji i uległości, nie domagali się okazywania uczuć uznania i miłości. Poza tym okupacja niemiecka wprawdzie przyczyniła się do moralnej degradacji pewnej części społeczeństwa, ale nie naruszyła etosu narodowego Polaków i więzi społecznych. Niemcom nie udało się zlikwidować fenomenu w skali światowej – Polskiego państwa Podziemnego. Co, niestety, po części udało się komunistom, w wyniku eliminacji wszystkich, poza Kościołem, autentycznych sił społecznych i politycznych.

[…]

Okupacja niemiecka nie tylko nie zniszczyła podstawowych dla Polaków wartości, ale dzieki solidarnemu oporowi przeciw niemieckiej władzy zostały one umocnione. Inaczej było z sowiecką okupacją i dominacją. Wtedy zmasowany wieloletni atak prowadzono na tradycyjne wartości i autorytety forsując antywartości. Ich czasowe zwycięstwo trwa do dziś. Dowodem tego może być Bauman, który potrafił przekształcić swoje poglądy na potrzeby zachodniej lewicy, zyskując miano proroka i mędrca. Lansowany przez niego postmodernizm i związany z nim relatywizm moralny, którym epatuje elokwentnie, przyczyniając się do samolikwidacji socjologii jako nauki grupach i więziach społecznych. Jego obfity dorobek, robiący – nawet zdawałoby się mądrym ludziom – wodę z mózgu, uważam za kolejny etap niszczenia nauki i świata tradycyjnych wartości. W okrągłych frazesach tekstów Baumana mamy opis pseudowolności, która zrodziła się z nieprzestrzegania podstawowych norm moralnych. Dziś przewagę i dominację w przekazie naukowym zyskuje nurt lewicowy, wręcz lewacko-liberalny, przegrywa zaś ciągłość europejskiej nauki i kultury. Ale nie może być wątpliwości że mimo nowocześniejszego niż komunistyczny oblicza totalitaryzmu nie odniesie on zwycięstwa.

[…]

Bauman już nie chodzi, jak dawniej, z pistoletem. Współczesna opresja jest subtelniejsza, co nie znaczy, że mniej dotkliwa. Powiedziałabym nawet, że jest ona bardziej destrukcyjna niż nachalna opresja komunistyczna. Jest bowiem zakamuflowana i pięknie opakowana. Stwarza miraż postępu, będącego w istocie regresem. Komunistyczny totalitaryzm był raną, którą można było zatamować. Obecny zaś dotyka wnętrzności i choroba często nie rzuca się w oczy, a ból, zrazu mało dotkliwy, niszczy podstępnie organizm. Okazuje się, ze do społecznych struktur zła nie należą wyłącznie łagry, kacety i policja polityczna, bo formy przemocy człowieka nad człowiekiem mogą być bardziej wyrafinowane. Poaza fizyczną przemocą istnieje przemoc polityczna, ekonomiczna i propagandowa. Ta ostatnia wymaga, aby poza nieliczną grupą nakazową ukształtował się sowicie opłacany aparat realizujący tę przemoc oraz dbający o to, aby w społeczeństwie poszerzał się krąg nieodpornych na kłamliwe treści ludzi. Takich, u których zaciera się umiejętność odróżnienia prawdy od kłamstwa.[…]

 

Międzynarodówki zmieniona melodia – rozmowa Jerzego Szczęsnego z prof. Anną Pawełczyńską, Arcana nr 114, (6/2013), str. 7-20,

***

Anna Pawełczyńska (ur. 1922 r.), profesor socjologii, jest z rocznika Kolumbów, którzy swój egzamin dojrzałości zdawali w czasie II WW: ZWZ, AK, często więzienie, Syberia, obóz koncentracyjny. Anna Pawełczyńska była żołnierzem AK, więźniarką Pawiaka, Auschwitz-Birkenau, Flossenburga. Po wojnie podjęła studia na Uniwersytecie Warszawskim - uczennica profesorów Stanisława Ossowskiego, Władysława Tatarkiewicza, Jana Bystronia, Stanisława Batawii. Współzałożycielka i pierwszy dyrektor Ośrodka badania Opinii Publicznej. Autorka książek: Wartości i przemoc (1974), Koniec kresowego świata (2003), Głowy hydry. O przewrotności współczesnego świata (2004).

 

Jerzy Szczęsny (ur. 1945 r.) – prawnik, redaktor, publicysta.

Wykop Skomentuj35
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale