Blog
wiesława
66 obserwujących 471 notek 819162 odsłony
wiesława, 2 listopada 2016 r.

Zaduszki matematyczne

1748 41 0 A A A

[...]  w drugim roku wojny 
zabili pana od przyrody 
łobuzy od historii 

(Zbigniew Herbert, Pan od przyrody)

Zaduszki to dobry czas, aby przypomnieć „panów od matematyki” zgładzonych przez „łobuzów od historii”, ze wschodu i zachodu.

Kiedy w kwietniu 1939 roku Stefan Banach został wybrany prezesem Polskiego Towarzystwa Matematycznego nikt nie przewidział, że kadencja, która miała trwać dwa lata, przedłuży się aż o cztery i  przypadnie na tak tragiczny okres dla polskiej matematyki. W styczniu 1945 roku prof. Hugo Steinhaus, ukrywający się pod nazwiskiem Grzegorz Krochmalny w miasteczku Stróże, obserwując objawy zbliżającej się klęski Niemiec sporządził w swoim dzienniku spis matematyków, których Polska straciła podczas wojny – pięćdziesiąt nazwisk, w tym najbliżsi jego sercu koledzy ze lwowskiej szkoły matematycznej: Bartel, Łomnicki, Stożek, Ruziewicz, Auerbach, Chwistek, Saks, Schauder, Hetper, Kaczmarz, Herzberg. W swoich obliczeniach uwzględnił też tych, którzy przed wybuchem wojny wyjechali z Polski, jak Stanisław Ulam i Marek Kac, i stwierdził: „Utraciliśmy blisko 70% twórczych matematyków polskich lub pochodzących z Polski.”

Kilka miesięcy później, prof. Wacław Sierpiński w wykładzie wygłoszonym w 1945 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim, mówiąc o tragicznych wydarzeniach wojennych wymienił nazwiska, zamordowanych w czasie wojny matematyków, którzy byli jego studentami:  Stanisława Ruziewicza, Stanislawa Saksa, Adolfa Lindenbauma. Wymienił również nazwiska swoich starszych kolegów jak Samuel Dickstein, Stanisław Zaremba, po czym kontynuował:

Tak więc ponad połowa matematyków, którzy wykładali na naszych uczelniach akademickich zostało zabitych. To wielka strata dla polskiej matematyki, która rozwijała się z powodzeniem niektórych działach, jak teoria zbiorów i topologia […]. Oprócz strat personalnych polska matematyka poniosła także straty materialne. Niemcy spalili w Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego która zawierała kilka tysięcy woluminów czasopism, książek i tysiące reprintów prac matematycznych różnych autorów. Całkowicie spłonęły niemal wszystkie woluminy (32) czasopisma Fundamenta Mathematicae (rok założenia 1920) i 10 woluminów „Monografii Matematycznych” (założonych w 1932 r. przez Stefana Banacha, Bronisława Knastera, Kazimierza Kuratowskiego, Stanisława Mazurkiewicza, Wacława Sierpińskiego, Hugona Steinhausa). […] Spłonęły także prywatne biblioteki wszystkich profesorów matematyki wykładających na z Uniwersytecie Warszawskim, a także duża liczba manuskryptów ich prac i podręczników napisanych podczas wojny.

W kampanii wrześniowej zginał Stefan Kaczmarz (rocznik 1895), współpracownik Stefana Banacha ze lwowskiej szkoły matematycznej. Był  adiunktem Katedry Matematyki Wydziału Mechanicznego Politechniki Lwowskiej, prowadził także wykłady na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Jana Kazimierza i był nauczycielem w gimnazjum im. Króla Stefana Batorego. Zajmował się algebrą, teorią funkcji rzeczywistych. Jest on twórcą pewnej metody o przybliżonym rozwiązywaniu dużych układów równań liniowych zwanej metodą Kaczmarza lub algorytmem Kaczmarza. Jest to algorytm iteracyjny, który znalazł szereg zastosowań, m.in. w tomografii komputerowej. W czasie I WW Stefan Kaczmarz był żołnierzem Legionów. Jako oficer rezerwy został zmobilizowany we wrześniu 1939 roku. Prawdopodobnie zginął w walkach kampanii wrześniowej; wersja o śmierci w Katyniu nie potwierdziła się – nie ma go na żadnej z list katyńskich.

Ofiarą zbrodni katyńskiej jest dr Józef Marcinkiewicz (rocznik 1910), docent Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, autor prac z teorii szeregów trygonometrycznych, układów ortogonalnych, interpolacji funkcji wielomianami trygonometrycznymi, rachunku prawdopodobieństwa. W 1939 roku uzyskał stypendium naukowe z Narodowego Funduszu Kultury i wyjechał do Paryża, a potem do Londynu. Na wiadomość o ogloszeniu w Polsce mobilizacji zdecydował się na powrót do kraju, mimo ze koledzy brytyjscy mu to odradzali. Jako oficer rezerwy w stopniu porucznika piechoty został przydzielony do 41. Suwalskiego Pułku Piechoty; po wkroczeniu Armii Czerwonej dostał się do niewoli. Przebywał w obozie jenieckim w Starobielsku. W kwietniu 1940 roku rozstrzelany przez NKWD w Charkowie; jego szczątki znajdują się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Charkowie. Rękopisy prac, które przekazał rodzicom, zaginęły, gdyż w czerwcu 1949 roku rodzice zostali deportowani i sześć miesięcy później zmarli z głodu w Bucharze.

Promotor jego pracy doktorskiej, prof. Zygmund napisał: Rozpatrując wszystko co Marcinkiewicz zrobił w swoim krótkim życiu i co jeszcze mógłby zrobić w normalnych okolicznościach, jego wczesna śmierć może być uznana za największa stratę polskiej matematyki.

Opublikowano: 02.11.2016 20:53.
Autor: wiesława
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @deda "Z tym, że władza ludowa walczyła z reakcyjnym podziemiem, gdy ono żyło i strzelało...
  • Internetowa menda i notoryczny kłamca napisał: "nie był wstanie opanować kryzysu w powiecie o...
  • "czy wystarczy jak Cię kopne w dupę platfusie... Ja go znam, on tu, w S24, od dawna się...

Tematy w dziale Kultura