116 obserwujących
685 notek
1557k odsłon
3587 odsłon

Pokazał patologię wymiaru sprawiedliwości, więc został ukarany

Wykop Skomentuj89

We wrześniu 2012 roku dziennikarz Paweł Miter zatelefonował do Ryszarda Milewskiego, prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku i przedstawiając się jako asystent Tomasza Arabskiego, ówczesnego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zapytał czy w sprawie wniosku o areszt tymczasowy dla twórcy piramidy finansowej „Amber Gold” będą orzekać „zaufane osoby”. Sędzia Milewski zapewnił, że nie ma powodów, do obaw o skład składu orzekającego. Wyraził także gotowość ustalenia dogodnego dla premiera terminu posiedzenia w sprawie aresztowanego prezesa Amber Gold i wydelegowania sędziów gdańskich na spotkanie z premierem, by zapoznać go ze sprawami dotyczącymi szefa firmy „Amber Gold”.  

Po opublikowaniu treści tych rozmów w „Gazecie Polskiej Codziennie”, ówczesny minister sprawiedliwości Jarosław Gowin podjął natychmiast (27 września 2012 r.) decyzję o usunięciu sędziego Ryszarda Milewskiego z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. Natomiast sami sędziowie okazali się wolni (jak zawsze zresztą). Dopiero po 16 miesiącach, w połowie stycznia 2014 roku Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie uznał Milewskiego za winnego „uchybienia godności urzędu” i podtrzymał decyzję ministra Gowina o usunięciu go z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku. Dodatkowym skutkiem tej kary dyscyplinarnej był 5-letni zakaz awansowania i podwyżek.

W tzw. międzyczasie nastąpiła zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości. Nowy minister Marek Biernacki złożył zażalenie na wyrok sądu dyscyplinarnego wobec byłego prezesa sądu w Gdańsku, ponieważ, jego zdaniem kara wobec Ryszarda Milewskiego „razi łagodnością, co czyni ją niewspółmierną do wagi i szkodliwości czynu”. W odwołaniu do SN minister Biernacki domagał się wymierzenia Ryszardowi Milewskiemu najsurowszej kary tzn. usunięcia z urzędu sędziego. Obrona Milewskiego kwestionowała zaś autentyczność nagrania.

SN nie miał wątpliwości:

„O winie sędziego świadczą same jego wypowiedzi z nagranej rozmowy: „proszę się nie martwić", „już wyznaczamy termin", „cieszymy się, że ktoś nas wysłucha" – powiedział Wojciech Katner, sędzia SN.

SN uznał, że pozostanie Milewskiego w Sądzie Okręgowym w Gdańsku nie sprzyjałoby dobru wymiaru sprawiedliwości, natomiast pozbawienie go uprawnień sędziowskich byłoby karą nadmierną. Wyrok SN był ostateczny. W następstwie tego wyroku, sędzia Ryszard Milewski nie orzeka teraz w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, ale w Białymstoku.

A co z Pawłem Miterem? W jego przypadku Temida też pozostała wolna, aczkolwiek okazała większą surowość.

Paweł Miter@PMiter

W dniu wczorajszym wyrokiem sądu w Zielonej Górze zostałem skazany za sprawę sędziego Milewskiego z art 231, 227 kk działając na szkodę interesu publicznego i podżegania samego sędziego Milewskiego... To drugi wyrok za tę sprawę. Ktoś jeszcze będzie sobie ucierać twarz tą sprawą?

10:31 - 10 paź 2018

Dwa tygodnie temu, 8 października 2018 r. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze skazał Pawła Mitera na 8 miesięcy pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem na 3 - letni okres próby. Dodatkowo musi zapłacić 516 złotych za adwokata z urzędu oraz opłacić 746 złotych kosztów sądowych. Sąd uznał go za winnego podżegania sędziego Milewskiego do czynu zabronionego, oraz tego, że podawał się za urzędnika państwowego i sfałszował dokumenty. Wyrok, który zapadł w II instancji jest prawomocny. W I instancji, w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze, Paweł Miter został uniewinniony od zarzutów w sprawie prowokacji z sędzią Ryszardem Milewskim; od tego wyroku prokurator wniósł apelację, żądając dla Pawła Mitera kary więzienia.

Sławomir Cenckiewicz skomentował na Tt ten wyrok jednym słowem: „Szok”.

Komentarz Marka Palczewskiego jest dłuższy:

„Nie znam dokładnego uzasadnienia wyroku, ale jeżeli został skazany – jak pisze Miter – z art. 231 kk i 227 kk, to znaczy, że Sąd uznał, że działał on na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. I jest to punkt, nad którym nie można przejść obojętnie, albowiem sposób rozumienia interesu publicznego jest tu kluczowy. Można zapytać, co oznacza ów termin i komu ma służyć. Otóż nie ma ustawowej definicji „interesu publicznego”, ale wydaje się, że odwołuje się on do wartości wspólnych i ważnych dla społeczeństwa, podlegających ochronie prawa. Interes publiczny określa także cele i potrzeby społeczne. W kontekście prowokacji przeprowadzonej przez Pawła Mitera, który podawał się za urzędnika kancelarii premiera i udowodnił dyspozycyjność sędziego (czyli władzy teoretycznie niezależnej od wykonawczej) wobec władzy wykonawczej, należy postawić pytanie, czy była ona przeprowadzona w interesie publicznym czy nie była?

[…] Prowokacja Pawła Mitera obnażyła dyspozycyjność sędziego, polegającą m.in. na konsultowania z „przedstawicielem” kancelarii premiera terminów rozpraw. W konsekwencji „akcja” Mitera spowodowała przeniesienie sędziego Milewskiego z Gdańska do Białegostoku, co oznaczało przecież nic innego niż przyznanie przez wymiar sprawiedliwości, że zachowanie sędziego było niewłaściwe. Trudno więc zgodzić się dziś z twierdzeniem, że Miter działał na szkodę interesu publicznego.”

Dla Pawła Mitera wyrok ten oznacza klęskę jego planów życiowych (niedługo skończy studia prawnicze i zamierzał rozpocząć aplikację). Zapowiada że zwróci się do prezydenta z prośbą o ułaskawienie.



***

Przy pisaniu notki autorka korzystała z następujących publikacji:

https://www.rp.pl/artykul/1117923-Sedzia-Ryszard-Milewski---Sad-Najwyzszy-zaostrzyl-kare-dyscyplinarna.html

https://wiadomosci.wp.pl/dziennikarz-skazany-za-prowokacje-z-sedzia-milewskim-zloze-wniosek-o-ulaskawienie-6304484390381697a

http://www.sdp.pl/opinie/15828,ujawnil-afere-a-zostal-skazany-komentarz-marka-palczewskiego-do-sprawy-dziennikarza-sledczego-pawla-mitera,1540418639


Wykop Skomentuj89
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo