98 obserwujących
599 notek
1194k odsłony
1260 odsłon

Zabarwiona na granatowy kolor ziemia w lesie koło Miednoje

Wykop Skomentuj14

15 sierpnia, czwartek. […] o godzinie 9.10 dojeżdżamy na miejsce. […] są wojskowi prokuratorzy rosyjscy: Aleksander Trietiecki, Stefan Rodziewicz, i Anatolij Jablokow. Jest też wojskowy medyk sądowy, doktor Bielajew, […] Wreszcie o 10.05 płk Trietiecki ogłasza rozpoczęcie prac. [….] Operator koparki zapuszcza silnik. O 10.45 – praca przy pierwszy wykopie. Głębokość około metra, może półtora. Docent Głosek sprawdza i woła „tu nikt nigdy nie wzruszał ziemi”. Maszyna zmienia pozycję.

Godzina 11.10, głębokość 60 cm., docent wymachuje rękami, krzyczy aby zatrzymać pracę koparki. Podnosi z ziemi daszek od czapki i strzępy jakiejś granatowo-czarnej tkaniny. Profesor Młodziejowski odgrzebuje kość podudzia. – Utrzymać tę głębokość – poleca.

11.20 – na kolejnych strzępach miedziany guzik z orzełkiem. To fragment polskiego płaszcza policyj-nego. Jest też naramiennik i drewniana podeszwa tzw. apelówka. Następny kawałek munduru i w nim tkwi pocisk. 11.38 – podczas kopania nagle wydobywa się z dołu potworny zapach, jakby gryzący, zatykający oddech, zabójczy gaz. Przesiąkają nim włosy, ubranie. Dół wypełnia czarna zawiesista ciecz. O 11.55 wilgotny fragment czaszki w rękach Młodziejowskiego. Profesor pokazuje mi resztki włosów. Widzę za moment, że ktoś wyjął z ziemi dwa buty oficerskie. W jednym tkwią kości.

12.05 – fragment zielonego munduru. 12.15 – kość piszczelowa w nogawce i kości biodrowe. Kości są czarnobrązowe.

Do przerwy obiadowej, do 13.15 odnaleziono niekompletne szkielety czterech osób.

Takie były pierwsze godziny pracy w Miednoje. Po południu szybko zaczęło przybywać zarówno szczątków zwłok, jak i resztek odzieży i różnych drobiazgów. Wśród nich niemal kompletna czapka policyjna i skórzana papierośnica z odciśniętą podobizną końskiego łba.

O 16.30 znaleziono kołnierzyk policyjnego munduru. Kołnierzyk jest zapięty. To jedna z tych chwil, gdy szukamy się wzrokiem i nikt nie mówi słowa.

Pół godziny później pierwsza odznaka policyjna o numerze 1044. […]

Pod wieczór pierwszego dnia już wiadomo, że udało się zlokalizować masowy, wielowarstwowy grób. Wydobyto szczątki dwudziestu osób. Na pewno Polaków uwięzionych w Ostaszkowie. Niektóre kości czaszek, tak jak w Charkowie, maja otwory w okolicy potylicznej i czołowej.

[…] Drugi dzień ekshumacji. Doktor Erazm Baran o godzinie 9.30 wydobywa czaszkę szczelnie owiniętą w granatową tkaninę. Patrzę, jak za chwilę z czaszki wyjmuje zachowany mózg.Dobrze widać jego pofałdowania. Po chwili ekspert wyszarpuje z ziemi buty. Obok widać fragment zielonego płaszcza lub peleryny. Czyżby żołnierza – podhalańczyka? Są następne naramienniki policyjne z orłem. Takie nosiła policja śląska. […] z nieco głębszej warstwy z mazistej czarnoszarej i niemiłosiernie cuchnącej mazi wydobywane są niemal całe zwłoki. Przechowały się w takim stanie, że widać strukturę skóry, paznokcie, rzęsy. W pewnym momencie ujrzałem zmumifikowaną twarz z wąsami. Rozsypała się po podniesieniu.

Zastanawiałem się dalej czy relacjonować te przejmujące obrazy. Ale przecież nikt nie będzie zdawał sobie sprawy, co się tam działo. Co przeżywali uczestnicy misji. Prof. Młodziejowski, doc. Mądro, dr Baran grzęznąć po kolana, szarpiąc, wyrywali z ziemi za pomocą szpadli i łomów ludzkie szczątki. Żołnierze rosyjscy dźwigali je z dołu na nosiłkach. Historyk Jędrzej Tucholski, znawca militariów Zdzisław Sawicki oraz archeolog Marian Głosek własnymi rękami rozbierali zwłoki z mundurów, swetrów, a nawet podkoszulek, onuc i skarpet. Przeglądali każdy skrawek odzieży. Każdy but. Tylko dzięki takiej pracy można było odnaleźć schowane w kieszeniach albo butach albo zaszyte w ubraniu dokumenty i różne przedmioty. Spisywała je przedstawicielka PCK Elżbieta Reif, fotografował Aleksander Załęski, czyścił i fachowo zabezpieczał Jarosław Rosiak z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji.

Odnaleziono m.in. 15 odznak Policji Państwowej i Policji Województwa Śląskiego, odznakę słuzby granicznej i służby więziennej, książeczki wojskowe, różne zaświadczenia, metryki urodzenia, gazety sowieckie, np. „Izwiestia” z 21 marca 1940 roku i „Proletariacką Prawdę” z 2 kwietnia 1940 r. Zachowała się duża ilość polskich banknotów, klucze do mieszkań, ryngrafy, medaliki z Matką Boską, złoty zegarek, zapałki, szczoteczki do zębów, maszynki i pędzle do golenia, szachy listy od najbliższych, i wiele zapisków, często z nazwiskami. […]

Prace ekshumacyjne zdecydowano się kontynuować tylko w jednym wykopie. W narzuconym terminie nie istniała bowiem możliwość rozszerzenia miejsc eksploracji. W wykopie nr 1 po kilku dniach robót na głębokości około półtora metra, łyżka koparki zawadziła o jakąś murowaną konstrukcję z białej cegły. Odsłonięto ją już ręcznie. Było to szambo w kształcie prostokąta o wymiarach 150 X 180 cm. W pobliżu ścian zostały odnalezione pojedyncze ludzkie kości, podeszwa buta, a także puszka po konserwie z datą: 1965 r. Budowniczowie tego dołu kloacznego wiedzieli, że dokopali się do mogiły. Gdy fakt zlokalizowania szamba na cmentarzu stał się bezsporny, ktoś wspomniał o zwyczaju plemion Wschodu. Załatwiali oni potrzeby fizjologiczne na ciała zabitych wrogów. [….]

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura