149 obserwujących
97 notek
398k odsłon
648 odsłon

Bierny ale wierny - obywatel V RP czy członek V kolumny*

Wykop Skomentuj40


Cały czas będe pisał i mówił, że przeraża mnie brak logicznego myślenia u polskiego społeczeństwa.

Proszę nie mieć mi za złe, że wejdę w wątek emocjonalny ale wydaje mi się, że tą katastrofę można zrozumieć za pomocą dwóch zmysłów.

Rozumu i prawego serca.

Bardzo ważne jest to, że te dwa zmysły w tym przypadku muszą pracować razem.

Kto ma rozum musi obudzić prawość w swoim sercu, a kto ma prawe serce po drodze ma możliwość zyskania rozumu.

Gdzie jest dziś rozum i prawe serce?

Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały całkowitą kompromitację polskich elit. Bardzo mało jest uczonych, naukowców, ekspertów, dziennikarzy, publicystów,  którzy mając zaplecze intelektualne oraz zawodowe zrobili coś, aby wyjaśnić sprawę Smoleńską. Nic nie usprawiedliwia bierności w obliczu tragedii Smoleńskiej, która coraz bardziej okazuje się morderstwem 96 osób. Ja sam, choć mam wykształcenie socjologiczne, wykorzystałem moje doświadczenia ze służby w radiolokacji oraz zdolności w zakresie matematyki oraz logiki, aby zgodnie z nakazem sumienia pracować nad wyjaśnieniem prawdy, gdyż zdaje sobie sprawę z jednej podstawowej zasady:

My, ludzie nie będziemy rozliczani z tego co zrobiliśmy złego, ale z tego co mogliśmy zrobić dobrego, ale nie zrobiliśmy.

Ostatnie miesiące były czasem, gdy trzeba było bronić płomyka prawdy w naszych sercach. Nie mogliśmy pozwolić, aby kłamstwo weszło do naszych serc i zgasiło ten płomyk. W taki sposób powstało PRL, które było oparte na kłamstwie katyńskim. W taki sposób zaczyna się budowa nowego PRL-bis opartego na kłamstwie smoleńskim.

 

 

Elity w Polsce skompromitowały się milczeniem, biernością i pomaganiem zamachowcom. Automatycznie wykluczyli siebie z grona elit. Bo bycie elitą to nie tylko rozum ale głównie prawe serce. Walka trwa, ale widocznie przyszedł czas budowania nowego społeczeństwa, nowych elit w oparciu o prawdę smoleńską. .

Blogowicz "jok" na swoim blogu napisał ważne słowa o rozumie z którymi się znakomicie zgadzam:

http://jok.salon24.pl/215958,spojnosc-prawdy

"...Zatem naukowiec nie może ograniczać wiedzy tylko do obszaru swej specjalności, a w pozostałych obszarach polegać na opinii innych, bo nie jest w stanie odseparować swej świadomości od tych obszarów. Jeśli zmusi się do niewiedzy w jednym obszarze, to ten sposób podejścia do wiedzy przeniesie się na pozostałe obszary jego wiedzy. W wyniku tego stosunek naukowca do rzeczywistości przestanie być wiedzą, a to co mówi będzie tylko zbiorem słów. Tym samym przestanie być świadectwem wiedzy, czyli prawdy..."

Natomiast co do prawdy to można ją rozważac moim zdaniem dwojako:

1. Prawda jako przeciwieństwo kłamstwa. 

        Badając fakty, ukazując kłamstwa dochodzimy do prawdy. Prawda jest ścisle związana z kłamstwem.

2. Wyczucie prawdy jako kompas sumienia.

       Są to moje ostatnie obserwacje i przemyślenia. Aby wyczuc prawdę trzeba nią życ na codzien.

Nasz umysł jest zaprogramowany na zasadzie odrzucania sprzeczności. Prawda ma dwa wymiary:

- wymiar egzystencjalny (prawda sama w sobie)

- wymiar indywidualny (prawdą jest to co człowiek uznaje za prawdę)

Pomiędzy tymi wymiarami często jest przepaść, która wynika z codziennych wyborów życiowych. Jeśli na przykład mamy kochankę w życiu prywatnym albo oszukujemy pracowników lub pracodawców to pojęcie prawdy indywidualnej zaczyna się zacierać. Podobna sytuacja jest gdy mamy silne i niebezpieczne nałogi i nie akcpetujemy prawdy o nich.

Pózniej umysł człowieka aby unikać dysonansu poznawczego zaczyna przemieniać wartości. Człowiek to co jest prawdą zaczyna nazywać kłamstwem a to co jest kłamstwem zaczyna nazywać prawdą. Następnie proces ten wychodzi poza życie indywidualne i obejmuje postrzegania świata społecznego.

W taki sposób ludzie, którzy akceptują kłamstwo w wymiarze indywidualnym zaczynają akceptowac i tworzyć kłamstwo w wymiarze społecznym.

Prowadzi to do tego, że ludzie zaczynają unikać i nienawidzić prawdy w wymiarze społecznym gdyż powoduje ona ich lęk.  Ludzie, którzy akceptują kłamstwo czują, że jeśli uznają prawdę w wymiarze społecznym to musieliby zaakceptować prawdę w wymiarze indywidualnym a to wiązałoby się z zakończeniem zdrady i oszukiwani partnera lub z zakończeniem oszukiwania pracowników lub pracodawcy i porzuceniem nałogów. 

Ludzie tego nie chcą, oni nie chcą lub boją się zmian więc aby uniknąc tego dysonansu ludzie podejmują decyzję usunięcia zródła prawdy.

W taki sposób funkcjonował PRL w którym zakłamywanie rzeczywistości społecznej było połączone z powszechną akceptacją zakłamywania życia zwodowego. W wielu miejscach propagowane było też nadużywania alkoholu. Człowiek przyzwyczajony do oszukiwania w pracy był bardzo podatny na manipulację i kłamstwo. Kształtowanie społeczeństwa to są procesy, które są tworzone przez grupy i ośrodki władzy, które chcą sobie wychowac określony typ społeczeństwa.

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale