Mam pewien osobliwy nawyk. Od lat przyglądam się ludziom kupującym i czytającym „Gazetę Wyborczą”. Z uwagą, ale bez ostentacji, staram się dowiedzieć czegoś o nich z ich twarzy. Nie da się, zaprzeczyć, często to twarze ludzi inteligentnych. Od samego początku, odkąd mam ten nawyk, nie przestaje mnie to zdumiewać. Jak widać, inteligencja i mądrość to jednak dwie różne rzeczy



Komentarze
Pokaż komentarze (9)