Do salonowej piwnicy trafiają ludzie rozmaitego formatu. Jedni (np. ekonomista grosik), bo zostali uznani przez administrację za osoby niepożądane, inni (np. Freeman) znaleźli się w niej dobrowolnie. Dobrowolnie skazali się na banicję. A zrobili tak, ponieważ nie godzą się z dyktowaniem im, kogo mają czytać i kogo im wolno komentować.
Skutek owej banicji jest więc taki, że Ekonomiczny grosik wchodząc do piwnicy i znikając z salonu, zrobił się bardziej znany, czytany i komentowany, niż wtedy, gdy istniał stary regulamin. Wbrew zamierzeniom, wyrósł na gwiazdę (kiedy czytam jego notki, zastanawiam się, dlaczego jeden wybryk zadecydował, że nazwano go trollem).
Zresztą w piwnicy roi się od dobrych publicystów, a jeśli administracja nadal będzie zwlekać z wycofaniem się ze swojego regulaminu, salon opuszczą najlepsi i pójdą do podziemia, tu zaś powstanie rezerwat dla prawdziwych trolli.





Komentarze
Pokaż komentarze (36)