Musimy to sobie jasno powiedzieć: nie kto inny, tylko człowiek ponosi winę za ich nieprawidłowy tryb życia. Tępione na każdym kroku, nie miały zapewnionych bezpiecznych warunków do swobodnego rozrodu i zmuszone były do spółkowania doraźnego, przyspieszonego i powierzchownego, co doprowadziło je do lękliwej postawy wobec otoczenia, a także do przymusowych drgawek i nieuzasadnionych tików.
Karygodne zjawisko to, zwłaszcza z punktu widzenia psychologii zwierząt politycznych, opisane zostało w sprawozdaniu z ostatniego zebrania Hodowców Kangura Plecakowatego w punkcie U łamane przez prim i zagięte przez b, które to sprawozdanie umieszczono na przedostatniej stronie omawianej tu książki.
Jak o tym świadczą zdjęcia satelitarne oraz nie przeprowadzone wykopaliska, tereny podmokłe i porosłe trawą zamieszkane były przez przodka obecnych Plecakowatych, ale odkąd zamiast desek ze świeżo ściętego drzewa kładziemy klepkę z dykty, Kangur P. na całego zmniejszył swoją występowalność.
Różnił on się od aktualnie żyjących nie tylko wielkością i owłosieniem, ale przede wszystkim tym, że zamiast plecaka, w którym przebywały jego pociechy, nosił na brzuchu urządzenie podobne do sakwy na pociechy.
Wzrostu był dwumetrowego, futro miał gęste i lśniące, a dolne kończyny wykończone ozdobnym kopytkiem. Z tego powodu nie był przystosowany do życia na małym terenie, bo gdzie się nie położył, tam było go za dużo, tam zewsząd wystawał, więc siłą rzeczy pomniejszył swoją objętość.
Początkowo zamieszkiwał w lesie. Ale że las dostarczał mu pożywienia w głodowych ilościach i że po raz pierwszy pojawił się jego odwieczny wróg naturalny, czyli Mrówka Falista, stworzonko wyjątkowo wstrętne, ledwo widoczne i wąsate przy gardle, opuścił niegościnny las i zabytował w knurnych chatach naszych pradziadów. Zrazu przeszkadzał mu dym z ogniska, lecz wkrótce przystosował się i do tej niewygody.
W tym miejscu autorzy zwracają naszą uwagę na niesłychaną elastyczność Kangura P. Zależnie od sytuacji, potrafi on stanąć oko w oko z przeszkodami. My, ludzie, nie tylko powinniśmy się wzorować na jego umiejętnościach i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski, ale też z całą powagą winniśmy zastanowić się nad przyznaniem mu miana pierwszego zwierzęcia obdarzonego inteligencją.
POCZĄTEK: http://owianko.salon24.pl/
ZAKOŃCZENIE: http://owianko.salon24.pl/owianko.salon24.pl/
Cdn.





Komentarze
Pokaż komentarze