Nie odczuwałbym też tęsknoty za buraczaną inteligencją naszych rządzących elit, gdyby jakimś cudem znikły z estrady politycznej. A także nie odczuwałbym braku obecnej opozycji. Ośmielam się rzec nawet, że gdyby nie było ich w ogóle, wszystkim nam żyłoby się lepiej. Czyli - mądrzej.
*
Różnice pomiędzy krajem normalnym, a absurdalnym, znane i prezentowane są często. Publicystyka groteskowa, tak często uprawiana w mediach, kipi od zbulwersowanych opisów, dawania przykładów naszych skandali, afer, bezczelnych oszustw dokonywanych w imieniu PRAWA i powołujących się na debilne PRZEPISY.
*
Od dawna nurtuje mnie pytanie o to, jaka jest właściwa i niepodważalna cecha wyróżniająca prawdziwego człowieka od dzisiejszych imitacji? Niektórzy z moich podręcznych przyjaciół mawiają, że taka, jak między poetą, a kulturalno-oświatowym. Zazwyczaj poeci myślą do smaku i przeważnie samodzielnie. Ale, według mnie, autentyczni od namiastkowych różnią się nadaremnym, a odwiecznym szukaniem wyjaśnień na temat wiary w sens bycia gdziekolwiek.





Komentarze
Pokaż komentarze (1)