Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
37
BLOG

Panie Smuda, czekamy na cuda

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 4

      Smuda to osobowość niewątpliwa. Chłop z pozoru to prosty, walący prosto z mostu i nie bawiący sie w przesadne "fizolowanie". Smuda to trener ze stosunkowo duzymi sukcesami jak na polskiego fachowca - mistrzostwa kraju z WIdzewem i Wisłą, awans z Widzewem do Ligi Mistrzów i zagranie tam bez kompromitacji. Najważniejsze jest jednak to, iż jest to jeden  niewielu polskich trenerów, którzy potrafia na druzynie odcisnąć swoje silne wyraźne piętno. Ma tez niesamowity nos do stawiania na odpowiednich piłkarzy, a potem do zmotywowania ich do dobrej gry. To jak pod jego okiem rozkwitło wielu piłkarzy np. Lecha ( Lewandowski, Peszko, Wilk - pierwsze z brzegu przykłady) pokazuje, że mimo jak on to mówi, pracuje "na ołówek" gardząc laptopami ( choć mało kto wie, że posiada takowy i owszem )ma do tej roboty wyjatkowy dryg. Wystarczy wspomniec że to on "ustawiał " w przeszłości druzyny Wisły dla Kasperczaka i Zagłębie dla Michniewicza.

     Już 10 lat temu gdy wydawało się, iż uda mu sie "wziąść" kadre, byłem jego goracym zwolennikiem. Podświadomie miałem poczucie , że jest to jedyny w kraju facet potrafiący do polskiego piłkarza dotrzeć - czytaj: wziąść za przysłowiowy "wsiarz" , rzucic nim pare razy o ścianę i nieparlamentarnymi słowami zmusić do myslenia na boisku. Bo Smuda mimo, iż  z pozoru człowiekiem wydaje się być oględnie mówiąć surowym kulturowo, nie ogranicza się do motywowania wrzaskiem i przekleństwami. On wzorując się na swojej ulubionej Bundeslidze wie, że tacy toporni piłkarze jak nasi muszą przede wszystkim zacząć od dobrego i mądrego pressingu na rywalu. Potem jak to sie wyegzekwuje, można oczekiwać czegos więcej. Wie Smuda z Budesligi także, że futbol to kibice. Kibice nie chcą i nie przyjda oglądać jak to on też mawia -"padliny". Naciska na zespół aby grał zespołowo, wymieniał krótkie podania z pierwszej piłki a gracze byli w nieustannym ruchu.

  Myślę że profil trenerski Smudy i jego charakter sprawia , iż zdaje się być idealnie jak to się modnie teraz mówi "dedykowany" dla polskich piłkarzy. Myślę , że będzie umiał z tego naszego "szrotu" wycisnąć kilkanascie procent rezerwy jaką byc może nasi grajkowie jeszcze posiadają.

 P.S. O ile nie zjedzą go dziennikarze po dwóch meczach.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości