Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
97
BLOG

Cezary K. i jego Proces

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 17

  " Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K. , bo pomimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany.." 

 

 

Nadałem z premedytacją tytułowi notki Kafkowskie brzmienie. W "Procesie" był Józef K., któremu choć nie udowodniono winy był winnym. Poruszał się w abstrakcyjno - surrealistycznym świecie a za nim podążało poczucie bycia winnym i widmo nadchodzącego procesu. Po sobotnim wstrząsie związanym ze sprawą Patrycji Koteckiej wskazującej palcem ( sama bądź przez swoich umyślnych ) na niejakiego Cezarego K. i mówiącej - winny - poczułem się trochę jakbym przeniósł sie w Kafkowskie opary. Zostawmy jednak tymczasem Franza w spokoju.

   Cezary K. jest satyrykiem. Wykonuje rysunki satyryczne kłujące złośliwym ostrzem wydarzenia, osoby etc. Celem satyry jest jak mniemam wywołanie pewnych reakcji. Usmiech, rechot, wesołość to główny cel satyryka, który przy okazji ma zmusić widza do pewnej być może głębszej refleksji. Satyra z natury jest przerysowaniem, wyostrzeniem. Tekst Cezarego K. był takim wyostrzeniem. Złapaniem w lustro pewnych faktów medialnych i puszczeniem nim "zajączka". Czy Cezary K. jest dziennikarzem, politykiem czy prawnikiem ? Nie. Jest satyrykiem. To na jaką satyrę mogą sobie pozwolić satyrycy jest wg mnie pewną miarą w jakim ustroju, systemie się żyje. Satyryk w państwie normalnym, demokratycznym, wolnym jest w pewnym sensie wyjęty spod prawa. Ma mieć w d..ie paragrafy jak komisarz Ryba. Jeśli będzie cenzurował swoją satyrę to w kogo się przemieni? W polityka, dziennikarza, komentatora. Zdrowy ustrój demokratyczny nadaje satyrykowi pewne prawa - są to prawa niezapisane, umowne..Proszę spojrzeć na co pozwalają sobie satyrycy w krajach uznawanych za rozwinięte demokracje..Satyrycy pełnią specyficzną służbę społeczeństwu. Wypuszczają w wentyl bezpieczeństwa ludzkie frustracje,gniew na pewne sprawy go otaczające..

   Żeby nie zanudzać i nie strzępić języka.Satyra (Cezarego K. także ) bierze pewne wydarzenia, fakty, osoby w nawias. Duży kobylasty nawias satyry. Jak daleko trzeba mieć wytrawione poczucie humoru, dystans do siebie, i poczucie kontekstu aby mierzyć w satyryka paragrafem? W Rosji czy na Białorusi za satyrę można stracić pensję, premię a nawet głowę.. Czy tego chcemy?

  Namawiałem Czarka aby nie przepraszał. Nie dlatego, iż chciałbym zobaczyć ich walkę w sądzie i szarpaninę na łamach mediów, która niewatpliwie przydałaby Cezaremu K. tzw. "fejmu" a Pani Patrycji kolejną porcję ludzkiego śmiechu. Namawiałem dlatego bo chciałbym aby w naszym kraju zaczęły panować zasady demokratyczne- ale nie fasadowe. Zasady, które sprawiają że osoba która zostaje kimś ważnym w np. w TVP rozumie że to ona jest dla społeczeństwa a nie społeczeństwo dla niej. Zeby rozumiała że jej funkcja oznacza, że raz może dostać za swoją robotę kwiaty , a czasem jakiś satyryk zrobi jej psikusa. Chciałbym kiedyś tego doczekać.

  Czy to co napisał Czarek w swoim tekście było czymś naprawdę zasługującym na proces? Niech każdy to rozsądzi we własnym sumieniu. Takie strzelanie do wróbla z potężnej armaty zdaje się być śmieszne, żenujące. Może być tylko małym głupim nieważnym zdarzniem, ale pokazuje pewne przyzwyczajenia ludzi, którzy są wysoko w naszym kraju. Uważają że dostają nietykalność - zapominają że żyją w wolnym kraju, wolnego słowa. Kiedy Ci ludzie nauczą się reagować na takie sytuacje w odpowiednich proporcjach  - być może czasem dla nich zgrzytliwe, niewygodne - nie wiem..Cezary K. wg mnie powinien robić dalej to co robi a co w wolnym czasie czynić powinien - kłuć, szturchać, szczypać..Nie bać się że ktoś zechce Stańczyka ściąć..

" Moja niewinność nie upraszcza sprawy [...]. Chodzi tu o różne subtelności, w które sąd wnika. W końcu jednak wywleka skądś, gdzie pierwotnie nic nie było, jakąś wielką winę.."

Źródło cytatów: Franz Kafka - "Proces"

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Rozmaitości