Jak większość facetów, przechodziłem i ja w dzieciństwie silną fazę na tzw. "bycie gliną". Zainspirowany serialami np. 07 zgłos się, Dempsey & Makepeace lub Miami Vice przedzierzgałem sie wraz z kolegami w dzielnych łowców złych ludzi. Z tego co pamiętam to fascynację tą dziedziną życia, w wiekszym bądź mniejszym stopniu przeszła wiekszość moich kolegów z najróżniejszych podwórek. Z tej masy dzieciarni, tylko kilku których znam nie porzuciło zainteresowań Policją i naprawde do tej ciężkiej i potrzebnej służby wstapiło - jeden z tego co wiem, nawet wysoko "poszedł".
Pewnie jednak jakiś psycholog by nam wytłumaczył, ze raz zasiane w dzieciństwie ziarno jednak gdzieś tam sobie cichutko kiełkuje w każdym z nas i marzenia o walczeniu ze złem wcale w trakcie dorosłości nie mijają. Tyle , że przecież nie każdy może zostac policjantem prawda? Dla tych , którzy chcieliby jednak tę pasję wcielić w życie, a z różnych względów nie moga lub nie chcą wstapić do prawdziwych służb wymyślono coś innego. Jak wiadomo potrzeba matką wynalazków, a więc człowiek jako istota kreatywna wymyśliła substytut - dziennikarstwo śledcze.
Często w programach publicystycznych widzę kilku dziennikarzy, a wśród nich jednego którego wyróżnia inny pasek informacyjny pod nazwiskiem. To nie jest dziennikarz zwykły najzwyklejszy - to dziennikarz śledczy. Wyróżnia go kilka cech widocznych gołym okiem. Absolutny brak usmiechu na twarzy, poważne do głębi spojrzenie i zatroskana mina. Anturażu tez często dodaje mu np. cos w rodzaju kurtko -bluzy w militarnym sznycie.
Ok, ok już się nie nabijam..Jednak niepomiernie smieszą mnie pewne językowe potworki, i nijak nie mogę tego się pozbyć. Kto to jest dziennikarz sledczy i czym się różni od "zwykłego" dziennikarza? W naszych stabloidyzowanych czasach jak mniemam to określenie ma nam pokazać różnicę między dziennikarzem , który tylko korzysta z internetu, pisze o politycznej bieżączce, o nadchodzących ulewach, wyborach, tudzież o spadku WIG 20, a takim który aby napisać artykuł wychodzi z redakcji i "śledzi".
Wystarczy powiedzieć - dziennikarz śledczy i juz zapada pełna powagi i podziwu cisza. Dziennikarz śledczy to nie ten co zajmuje się jakimis "pierdołami". On śledzi. On wnika w najgorsze i najciemniejsze obszary naszego zycia i odkrywa przed nami to co nie odkryte. Dociera do ludzi , miejsc i faktów do których nie ma dostępu nikt - nawet prawdziwa Policja, prokuratora i sądy. Dziennikarz śledczy to skrzyzowanie korespondenta wojennego, konspiratora, powstańca, prokuratora,polityka i dziennikarza. Dziennikarze sledczy to oddzielna kategoria ludzi..
Myślę sobie, że w naszym kraju do tego stopnia ludzie nie ufają - ani Policji, ani dziennikarzom , ani politykom, że w sytuacji tej wykształcił się nowy podmiot, któremu mozna zaufać. Taki prosty psychologiczny mechanizm. Przeciez media kłamia i żerują na bzdurach , Policja i prokuratora skorumpowana a politycy... Wszyscy wiemy, co politycy... Nie będę kończył - niech każdy tu sobie dopowie co chce. Jak w takiej sytuacji nie zaufać dziennikarzowi śledczemu?
Czym dziennikarz śledczy różni się od dziennikarza? Może nosi przy sobie kajdanki i rewolwer? Może ma jakąś inna legitymację prasową? Może też niedługo będą posiadać normalne radiowozy - z napisem "Dziennikarstwo Śledcze" ?



Komentarze
Pokaż komentarze (3)