Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak
59
BLOG

O co chodzi w walce z Administracją Salonu?

Marcin Kacprzak Marcin Kacprzak Rozmaitości Obserwuj notkę 21

  Widzę jak przez mgłę przetaczającą się dyskusję nt. tego że zmieniły się jakies przepisy dotyczące użytkowania Salonu. Wstyd sie przyznać ale nawet nie wiem o co dokładnie chodzi i co kogo boli..Pojawił sie jakiś nowy regulamin - nawet nie przeczytałem , kliknąłem że akceptuję i poszło. Niejeden bloger czytając to pomyśli - co za dureń, nie chce mu się regulaminu czytac i w ogóle wszystko ma gdzieś..Już tłumaczę dlatego tak lekko do tego tematu przechodzę.

  Wychodzę z prostego założenia -  to tylko portal internetowy. Proste? Tak. Pochodzę z pokolenia, które przeżyło większość swojego życia bez nie tylko internetu, czy komórki ale i nawet telefonu stacjonarnego. Gdy miałem sprawę do kolegi to szedłem z buta i pukałem raz w parapet a raz w rynnę. Nadal zresztą te wszystkie nowinki technologiczne, mimo iż je opanowałem stanowią jakiś dziwny element życia i otoczenia. Chcąc nie chcąc podchodzę do pisania na Salonie z dużą dozą auto-dystansu. Mam kilka zasad, których się trzymam. Nie atakuję nikogo słownie, mówię dzień dobry i do widzenia. Przeważnie wystarczy to do w miarę cywilizowanego porozumiewania się z blogerami i komentatorami. Gdy widzę u siebie jakies dziwne teksty to coż robię? Po prostu kompletnie ignoruję. Zwracam czasem uwagę i koniec dalszej dyskusji.Nikogo nie banuje, nie usuwam itp. Nikt jeszcze mi nie zagroził odebraniem życia - stąd może mój spokój. Do tej pory miałem dziwną sytuację tylko z Marylą ( na moje konkretne i spokojne pytanie usłyszałem - won bolszewiooo bez honoru..) i z bodajże Panem Kokosem 26, który z powodu , iż mielismy różne poglądy założył mi jakąś blokadę..No cóż, myślałem że cała frajda Salonu jest taka że można dyskutować z różnymi poglądami..Nawet jak mi ktoś krzywo odpiszę wpływa to po mnie jak po kaczce.

  To tylko portal internetowy -  znów sie powtórzę. Mam swoje grono blogerów które odwiedzam a czasami mam zaszczyt doczekać się z ich strony re-wizyty. Piszę tu bez wielkich pretensji, na zasadzie ciekawostki, odprężenia i relaksu. Poznania opinii ludzi na dane kwestie. Toczyć tu żadnych batalii o lepszy świat nie zamierzam , ani ewangelizować kogokolwiek politycznie. Kiedy stwierdzę, że potrzeba jakichś poważniejszych reakcji to po prostu założę partyzantkę i zejdę do podziemia. Wolę czyn a nie słowo. Szkoda mi tez czasu na zbędne emocje.

  Drodzy blogerzy. Szanujmy się nawzajem w dyskusji a żaden regulamin i żaden moderator nie będzie nam potrzebny.

P.S. Może ktoś mi w żołnierskich słowach, tudzież telegraficznym skrócie wyjaśnić o co ten cały hałas?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Rozmaitości