Ledwo uspokoiło się wokół przyszłego (?) reprezentanta Polski -Sebastiana "kto da więcej dla tego zagram" Boenisha - a mamy już nowego " bohatera". Ktoż nim jest ? Niejaki Lukas ( a gdzieżby tam Łukasz ) Sinkiewicz. Ja nie wiem co się dzieje z dziećmi polskich emigrantów w Niemczech - czy to jakaś reguła czy tylko my mamy takiego pecha? Pan Sinkiewicz posuwa się jeszcze dalej w rozstrzale tożsamości niż kolega z Werderu Brema. On już zagrał pare razy w dojcze-młodzieżówce.. a teraz to on nie wie - może zagra tu, może tam ..A może nigdzie? Sam jeszcze nie jest tego świadom, choć ma już 24 lata. Mówi - przyjedzie Smuda to pogadamy - a jak pogadamy to może się dogadamy.. Ręce opadają.
Panie Smuda. Dobrze panu radze by nie jeżdzić do tego niezdecydowańca i o nic go nie prosić, nie starać się, nie nagabywać etc. Mało tego - za tym podobne wypowiedzi nałożyć coś w rodzaju klątwy czy fatwy, jakiegoś zakazu gry w naszych barwach narodowych. Bo to co produkuje Pan Sinkiewicz ociera sie już o nacjonalną pornografię.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)