NoPassaran NoPassaran
130
BLOG

Kto dał Tuskowi w mordę?

NoPassaran NoPassaran Polityka Obserwuj notkę 10

Od kilku dni słyszę ploteczki na temat ostatniej wizyty premiera Donalda Tuska na zalanych terenach w okolicach Sandomierza. Zaraz po niej na twarzy, a ściślej na wardze lidera Platformy pojawiło się...no właśnie co? Sam Tusk ponoć gdzies powiedział, że dopadła go opryszczka, inny platfus mówił coś o paskudnym ugryzieniu przez komara, który wpił sie w upojnie kuszące róż korale ust naszego Premiera...

Są również tacy, którzy twierdza, że miłościwie panujący Donald dostał po prosty w ryło od rozsierdzonego chłopa, któremu po raz kolejny woda zalała dobytek i stracił nawet to co już uratował po pierwszej fali kulminacyjnej.

Co ciekawsze, informacje takie przekazują sobie dziennikarze, ponoć niektórzy z nich zarejestrowali nawet ten wypadek na swoich kamerach. Niektórzy to znaczy TVN...

Jeśli byłaby to prawda to mielibyśmy niezły skandal. Nie dlatego, ze prosty chłop przywalił w papę wcieleniu Boga (copyright by Nowak) ale dlatego, że dziennikarze zgodnie przemilczają tę informację. Jeśli robi to TVN to nawet rozumiem, w końcu nie po to ITI dostało od PO i H. Gronkiewicz Waltz 500 milionów na stadion w Warszawie żeby teraz pokazywać walnietego Premiera. A jak się jest zaprzyjaźniona telewizją sztabu Komorowskiego i osób go popierających to szlachectwo zobowiązuje, wicie rozumicie. Więc i ja rozumiem to choć oczywiście nie pochwalam.

Dziwię się tylko postawie innych dziennikarzy, którzy po cichu kolportują między sobą takie ploteczki okraszając je nawet mało parlamentarnymi komentarzami, lecz publicznie milczą.

Jako żywo przypomina mi się sytuacja z nawalonym jak szpadel Kwaśniewskim w Charkowie. Jak swego czasu przyznał Leszek Miller, on i kilka wpływowych w SLD  osób odbyło wtedy pielgrzymki do decydentów w TVN, Polsacie czy TVP prosząc o nieemitowanie tego nagrania. Pielgrzymkę dodajmy skuteczną bo przez 2 czy 3 dni nikt tematu nie ruszył. Mleko sie rozlało dopiero wtedy gdy ktoś umieścił kluczowy fragment nagrania na stronach internetowych, pojawiły sie też zdjęcia i artykuł w Gazecie Polskiej. I dopiero wtedy Tomasz Lis zdecydował sie puścic ten materiał w TVN, co dziś poczytuje sobie za zasługę, zapominajac o wcześniejszej blokadzie i okolicznościach emisji, których większość Polaków nie zna.

Dziś również słyszę, że otoczenie Tuska gorąco prosiło swiadków incydentu o nie nagłaśnianie go. I zastanawiam się, czy gdyby np Berlusconi dostał w ryło bez obecności kamer to włoska telewizja i inne media też przemilczałyby sprawę?

Pytanie jest w zasadzie retoryczne. Chyba każdy wie, ze w normalnym kraju takie incydenty byłyby na czołówkach telewizyjnych i gazetowych a tabloidy miałyby żer na conajmniej kilka dni. Zwłaszcza, że przecież sam Tusk prosił powodzian żeby sprawdzili "kto spieprzył". Najwyrazniej sandomierski chłop uznał, że sam Tusk spieprzył najbardziej wiec mu przyłożył.

Ale media w POlandzie mają to gdzieś, tu ważniejsza jest ponowna elekcja Komorowskiego, który jako protegowany salonu zblatowanego z WSI jest dla włascicieli TVN czy Polsatu gwarantem ich interesów i spokoju.

I to jest współczesna Polska, nieważna jest prawda lecz wizerunek szefa rządu. Czy takiej Polski chcemy?

 

NoPassaran
O mnie NoPassaran

"Nie wierzę w spiskowe teorie ale wierzę w praktykę"- mawiał Talleyrand. Wiedział co mówi bo służąc Napoleonowi był płatnym agentem cara Rosji.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka