Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz Waltz nie rozumie, czemu PO ma przepraszać PiS. Zdaniem wpływowej działaczki Platformy Obywatelskiej przepraszać ma za co Prawo i Sprawiedliwość - Chociażby zagranie Jacka Kurskiego, w sprawie dziadka z Wehrmachtu było wyjątkowo brutalne, obrażające nie tylko dziadka Donalda Tuska, ale także wszystkich przymusowo wcielonych ze Śląska i Pomorza. Do tej pory Kurski nie został wyrzucony z PiS, a Jarosław Kaczyński nie przeprosił. Ale my tego nie oczekiwaliśmy. Nie mieliśmy złudzeń.
Ja także nie mam złudzeń. że PO przeprosi Jarosława Kaczyńskiego za kłamstwa i obelgi Palikota pod adresem śp.Lecha Kaczyńskiego. Nie robię sobie nadziei, że Niesiołowski przeprosi za wszystko co nagadał przez ostatnie kilka lat. Nie cytuję tego bo musiałbym napisać tę notatkę na conajmniej kilkanaście stron ale każdy kto interesuje się trochę polską polityką wie o co chodzi. Nie mam też najmniejszych złudzeń, że za swoje kłamliwe wypowiedzi choćby dot. samobójstwa B. Blidy, przeprosi Kazimierz Kuc albo w piersi uderzy się salonowy pupil Władysław Bartoszewski- znawca bydła i zwierząt futerkowych. Nie wierzę, że za "akcję Wawel" albo swoje brednie na łamach zagranicznej prasy przeprosi A. Wajda. Wiem także, że nie doczekam się przeprosin za "ślepego snajpera" i inne inwektywy wobec braci Kaczyńskich i PiS ze strony B. Komorowskiego.
Nie wierzę w ich przeprosiny bo tak cynicznej i zakłamanej ekipy rządzących Polska jeszcze nie widziała. Takiego poziomu buty, arogancji i pospolitego chamstwa nie osiągnęła nawet Samoobrona, przez wielu uuważana za najbardziej gorszące ugrupowanie polityczne działąjące w Polsce. Zreszta większość platfusów posługuje się tymi obelgami z pełna świadomością, że są kłamliwe.
A przecież prawdziwy Platformers nie przeprasza za kłamstwa. Prawdziwy członek PO żąda przeprosin za prawdę.
Bo czyż cytowane przez Bufetową słowa Jacka Kurskiego są kłamstwem? Nie, są prawdziwe. Dziadek Donalda Tuska służył w Wehrmachcie i żadne zaklęcia tego nie zmienią. Podobnie jak faktu, że "dziadka z Wehrmachtu" wyciągnął nie Jacek Kurski lecz Angora w rozmowie z Tuskiem. Kurski jedynie zacytował te słowa w wywiadzie, który zapewne przeszedłby bez echa gdyby sztab PO nie zechciał sam tych słów nagłośnić zarzucając dodatkowo Kurskiemu agresję i kłamstwo. To dopiero hucpa, jeśli Tusk mówi o swoim dziadku w Wehrmachcie to spoko, jeśli te same słowa powtarza Kurski to cywilizacja judeochrześcijańska zmierza do upadku.
Poza tym, wystarczy sprawdzić choćby w Wikipedii, że Jarosław Kaczyński zareagował na słowa Kurskiego bardzo zdecydowanie. Tusk został przeproszony a Kurskiego zawieszono w prawach członka PiS i odsunięto od kampanii wyborczej. Czego nie można powiedzieć choćby o Palikocie.
Dochodzimy zatem do absurdu. Partia rządząca, tak głośno krzycząca niegdyś o standardach, żąda przeprosin za prawdę ale sama nie zamierza przepraszać za kłamstwa.
I jak tu uważać członków albo sympatyków PO za ludzi inteligentnych, kulturalnych i przyzwoitych? No nie da się po prostu. I pół biedy, gdyby wyznawcy Platformy byli tylko bezrefleksyjnymi lemmingami. Niestety, legitymizując i promując chamstwo i kłamstwo we własnych szeregach okazują się cynikami, dla których jedyną wartością jest władza. I dla tej władzy oraz wynikających z niej korzyści jak telewizyjna sława, kasa i rozmaite wpływy, zrobią wszystko.
Dosłownie wszystko. I w dodatku z uśmiechem.
Potworność.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)