15 obserwujących
51 notek
37k odsłon
410 odsłon

Rządowy PR łamie prawo

Wykop Skomentuj

O propagandzie uprawianej przez obecny rząd zamiast rzeczywistego rozwiązywania problemów kraju i obywateli napisano już wiele. Bezsporne pozostaje stwierdzenie, że autoreklama Premiera i jego ministrów oraz ich, pożal się Boże, sukcesów, osiągnęła a raczej przekroczyła poziom propagandy sukcesu z czasów Gierka.

Mało kto jednak zdaje siobie sprawę jak wielki faktyczny i instytucjonalny rozmiar osiągnęła sieć firm i instytucji pracujących nad klaką dla rządu. Swoiste Ministerstwo Prawdy i Propagandy przekracza swoimi rozmiarami i możliwościami potoczne wyobrażenie i jest bezpośrednim zapleczem "przemysłu pogardy i nienawiści". A często nawet wykonawcą zleceń. Jesli dodamy do tego mainstreamowe media, które bez najmniejszej żenady kłamią, manipulują i załatwiają w ten sposób własne interesy to sytuacja staje się groźna.

Zacznijmy od konkretnego i świeżutkiego przykłądu. Otóż, na zbliżającą się trzecią rocznicę powstania rządu D. Tuska szykowana jest wielka propagandowa feta. Nie wnikając w szczegóły, będzie ona polegała na wmawianiu Polakom ile to dobrego przez te trzy lata rząd dla nas zrobił i, co równie ważne, przed czym nas ochronił.

Ważne, bo faktycznych sukcesów przeciętny Polak, nawet karmiony medialną pulpą, nie dostrzega ani w swoim portfelu, ani w swoim otoczeniu. Dlatego istotnym założeniem imprezy jest sprytny zabieg polegający nie na pokazywaniu miernych osiągnięć, wypracowanych zresztą w wielu przypadkach przez poprzedni rząd- jak np umowy na kolejne kilometry autostrad itp., lecz na pokazywaniu teoretycznie realnych ale faktycznie całkowicie fikcyjnych zagrożeń, których dzięki rządowi i miłościwie panującemu Premierowi uniknęliśmy. Pozwala to przesunąć akcenty nie na promocję rzeczywistych decyzji i ich skutków ale na wirtualne zapobieganie nieszczęsciom, które najprawdopodobniej nigdy by się nie wydarzyły.

Czyli nie będzie tak: naszym sukcesem jest wprowadzenie rozwiązania X, które pozwoliło Polakom osiągnąć cel Y. Będzie natomiast tak: wynikające z zewnetrznych, niezależnych od rządu zagrożenie X zostało w porę rozpoznane i sukcesem rządu jest skuteczne zapobieganie jego skutkom, co powoduje, że Polacy osiągnęli Y.

Jakie to rozwiązania? Oj nie bawmy się w szczegóły, wszak każdy wie, że jesteśmy zieloną wyspą na europejskim a nawet światowym oceanie kryzysu, recesji, bankructwa itp. MOżemy być pewni, że żaden dziennikarz o to nie zapyta ani żaden autorytet nie krzyknie: król jest nagi!

Tyle o ogólnym założeniu, teraz o realizacji. Dodajmy, realizacji niezgodnej z prawem, czego zapewne także nikt z dziennikarzy i ałtorytetów nie zauważy.

Otóż, jubileuszowa feta ma być prowadzona zarówno na poziomie Premiera jak i na poziomie resortów. To nawet logiczne: ministrowie chwalą się sukcesami a łaskawy władca spija śmietankę sukcesu jako ojciec i szef.

Od kilku juz miesięcy poszczególne ministerstwa uzgadniają z zapleczem Pemiera formy i zawartośc przekazu propagandowego. Całość musi być wszakże skoordynowana i nie pozostawiać wątpliwości. Będziemy zatem świadkami konferencji prasowych, otwarć rozmaitych inwestycji, innych eventów a także uruchomień nowych stron internetowych ministerstw, kampanii plakatowej i bilboardowej, w najważniejszych gazetach dostaniemy bezpłatne inserty: ulotki i inne broszury.

A dlaczego twierdzę, że są to działania niezgodne z prawem? Ano dlatego, że poszczególne elementy całej układanki są przygotowywane przez wyspecjalizowane agencja PR. Nie mam teraz czasu na szukanie konkretnego przepisu ale z mojej znajomości "Ustawy o zamówieniach publicznych" wynika, że nie można udzielić zamówienia publicznego jeśli Zamawiający we własnym zakresie prowadzi działalność będącą przedmiotem Zamówienia.

Tymczasem w strukturze Kancelarii Premiera istnieje Centrum Informacyjne Rzadu a w strukturach każdego ministerstwa Departamenty, Wydziały lub Biura Komunikacji Spełecznej i Biura Prasowe. Gdyby wczytać się szczegółowo w statuty urzędów to okazałoby się, że wszystkie te komórki w swoich zadaniach mają: prowadzenie działalności informacyjnej i promocyjnej, dialog z obywatelami z wykorzystaniem narzędzi komunikacji społecznej, współpracę z dziennikarzami a także prowadzenie akcji informacyjnych i promocyjnych na rzecz działań podejmowanych przez ministerstwo.

Zatem zlecanie agencjom reklamowym czy agencjom PR przygotowania znakó graficznych, ulotek, broszur, plakatów, bilboardów czy spotów radiowych lub telewizyjnych jest w większości przypadków niezgodne z przepisami. Tym bardziej, że niemal każde ministerstwo ma własną drukarnię, zatrudnia informatyków, grafików komputerowych, specjalistów PR, rzeczników prasowych. To oni własnie powinni przygotowywać konferencje prasowe, plakaty, ulotki, broszury, projekty stron internetowych itp. Za to do cholery im przecież płacimy.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale