Komentarz do wiadomości:
"Co się stało z Donaldem Tuskiem?" - pyta "Komsomolskaja Prawda". W Rosji zauważono ostre słowa, jakimi posłużył się powściągliwy zazwyczaj w sprawie smoleńskiego śledztwa premier.
wiadomosci.gazeta.pl/.../1,80277,8844187,Rosyjska_prasa__Co_sie_stalo_z_Tuskiem___Oglosil_alarm.html
W komentarzach do mojej notki pt. " Czy Tusk poczuł pętlę zaciskającą się na szyi?" , stawiającym problem nagłej wolty premiera w sprawie raportu MAK i wyjaśniania katastrofy smoleńskiej, dominowała opinia czy raczej silna wątpliwość, dotycząca samodzielności premiera. Na przykład "Tede" napisał : "Tusk i samodzielność? Wolne żarty! (...) W tym odcinku macho Tusk grozi palcem Rosji. Może mu i tupnąć pozwolą?"
Dzisiaj zaś spostrzegam, że również "Komsomolskaja Prawda" podobnie zastanawia się, co nagle stało się z Tuskiem? Skąd u niego nagle takie ostre słowa wobec rosyjskiej komisji? Co się stało z naszym łagodnym, by nie rzec uległym, polskim premierem?
Przecież jeszcze tydzień temu obsobaczył ostro Małgorzatę Wassermanównę, że ośmieliła się ona wprost go zapytać o to, czy lot TU-154 jest uznany za wojskowy czy za cywilny. Powiedział nerwowo, że nie ma ona prawa, żeby go przesłuchiwać! Nie chciał więc, wbrew oczywistości, przyznać głośno tego, co wszyscy wiemy, a mianowicie, że lot był wojskowy! Chodzi o przyznaie zarazem, że przyjęcie jako podstawy postępowania konwencji chicagowskiej było jego błędem, którego teraz widzimy skutki.
Problem więc jest, istnieje i nie możemy na niego zamykać oczu. Zamiast mówić o tym oględnie, w sposób zawoalowany, trzeba raz rzecz jasno postawić, dopowiedzieć do końca.
Jest faktem, że wielu obywateli jest przekonanych o tym, że premier Tusk jest niesamodzielny jako premier naszego państwa. Spróbujmy więc doprecyzować, o co chodzi. To jest kluczowe pytanie. Kto zatem, Waszym zdaniem, nim kieruje? Po ostatnich lekturach przychodzą mi do głowy następujące opcje:
1) Moskwa,
2) Berlin,
3) Bruksela,
4) służby,
5) inni liderzy PO,
6) piarowcy,
7) sponsorzy (krajowi i/lub zagraniczni).
A może chodzi o jeszcze inny niejawny ośrodek władzy? Czy wszystko jest możliwe? Czy nie powinniśmy wiedzieć, co lub kto kieruje premierem, czyli - w rezultacie - kto nami kieruje? Kto naprawdę kieruje państwem?
http://notatnikmieszczucha.salon24.pl/260827,czy-tusk-poczul-petle-zaciskajaca-sie-na-szyi
„Jedenaście dni temu dość mało znany bloger Mieszczuch7 napisał bardzo ciekawą notkę p.t. "Nowy mur - warszawski". Jako pierwszy zauważył on, że dzięki stalowym barierkom Pałac Prezydencki zaczął przypominać warowną twierdzę. Porównał on to do muru oddzielającego Żydów od Palestyńczyków oraz do wysokich płotów, które rozdzielają katolików i protestantów w Belfaście. Później także inni publicyści /n.p. Johny Pollack/ czynili podobne porównania, ale Mieszczuch7 był pierwszy. Jego poprzednia notka o ataku na niezawisłość Rzecznika Praw Obywatelskich też była bardzo interesująca. Warto zaglądać na ten blog.” elig, 28.08.2010
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka