Ceny rosną szybciej niż dochody
Jak podaje CNBC, od 2020 r. ceny domów w USA wzrosły o 52 proc., a żywności o 30 proc., co znacznie pogorszyło sytuację materialną Amerykanów. Szczególnie dotkliwie odczuli to przedstawiciele klasy średniej, którym coraz częściej brakuje pieniędzy na bieżące wydatki.
Dlatego w Stanach Zjednoczonych rośnie liczba osób odpłatnie oddających osocze krwi, by opłacić rachunki i koszty utrzymania. W ubiegłym roku Amerykanie zarobili w ten sposób 4,7 mld dol. Jak informuje telewizja NBC News, punkty poboru osocza wyrastają już nie tylko w uboższych dzielnicach, ale także w rejonach klasy średniej, w tym na przedmieściach.
W punktach poboru osocza w całych Stanach Zjednoczonych każdego dnia pojawia się ok. 200 tys. osób; w zeszłym roku Amerykanie sprzedali ok. 62,5 mln litrów osocza, o ponad 30 proc. więcej niż w 2022 r. Obecnie w całym kraju działa ok. 1200 takich placówek.
USA potęgą w eksporcie osocza
Stany Zjednoczone są największym eksporterem osocza na świecie i dostarczają ok. 70 proc. surowca wykorzystywanego do produkcji leków. Zdaniem ekspertów zaspokojenie globalnego zapotrzebowania na osocze bez finansowej zachęty byłoby niemożliwe. W większości krajów odpłatne oddawanie osocza nie jest dozwolone.
Amerykańskie przepisy pozwalają na oddawanie osocza dwa razy w tygodniu. Proces trwa około godziny i polega na odfiltrowaniu osocza z krwi. Najczęściej występującymi skutkami ubocznymi są zmęczenie oraz zawroty głowy. Firmy przekonują, że działalność ta przynosi korzyści zarówno pacjentom, jak i dawcom.
Kurcząca się klasa średnia
Katharina Buchholz, amerykańska dziennikarka pracująca w serwisie Statista.com, wskazuje, że klasa średnia w USA kurczy się od około 50 lat. Choć nadal pozostaje największą grupą pod względem liczby osób, jej udział w łącznych dochodach kraju systematycznie spada. Od 1970 do 2021 r. udział dochodów klasy średniej zmniejszył się z 62 proc. do 42 proc. W tym samym czasie udział dochodów osób o wysokich zarobkach wzrósł z 29 proc. do 50 proc., mimo że ta grupa liczebnie jest wciąż mniejsza niż klasa średnia.

Kto dziś należy do klasy średniej?
Raport Pew Research Center uznaje za przedstawiciela klasy średniej osobę zarabiającą od dwóch trzecich do dwukrotności mediany dochodu w USA. W praktyce oznacza to gospodarstwa domowe z rocznym dochodem od ok. 42 do 125 tys. dolarów – w zależności od miejsca zamieszkania, ponieważ koszty życia różnią się między stanami.
Najdroższy jest Massachusetts, gdzie próg dochodowy klasy średniej wynosi od 66,5 tys. do 199,7 tys. dolarów rocznie (od ok. 256 tys. zł do 771 tys. zł). W najuboższym stanie, Mississippi, przedział ten mieści się między 36 132 a 108 406 dolarów rocznie (od ok. 140 tys. zł do 418 tys. zł). Procentowo klasa średnia obejmuje gospodarstwa osiągające od 67 do 200 proc. mediany dochodu wszystkich gospodarstw w USA.
Jednocześnie rosną zarówno grupy o najniższych, jak i najwyższych dochodach, co dodatkowo osłabia pozycję klasy średniej i pogłębia nierówności dochodowe.
na zdjęciu: Times Square, Nowy Jork, USA. fot. Terabass, CC BY-SA 3.0
TW






Komentarze
Pokaż komentarze (54)