Tomasz Janeczek zawieszony na pół roku
Decyzja Waldemara Żurka zapadła w czwartek. Prokurator Tomasz Janeczek został zawieszony w czynnościach służbowych na okres sześciu miesięcy. Wszczęto również postępowanie wyjaśniające dotyczące możliwego uchybienia godności urzędu. Według komunikatu Prokuratury Krajowej Janeczek miał umożliwić 20 maja wejście do strefy ochronnej budynku osobom związanym z Telewizją Republika oraz politykom PiS, używając własnej karty identyfikacyjnej. Potraktował ich jako swoich gości.
Do budynku weszli m.in. Michał Rachoń, Jarosław Olechowski, Adrian Stankowski, Miłosz Kłeczek, Janusz Życzkowski, a także posłowie PiS: Jan Mosiński, Krzysztof Lipiec i Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Prokuratura oceniła, że mogło dojść do naruszenia procedur bezpieczeństwa obowiązujących w siedzibie Prokuratury Krajowej. Z relacji wynikało, że w hallu budynku przed pokojami prokuratorskimi w telewizji puszczana jest Republika.
Przesłuchanie Sakiewicza i wylot Ziobry
Cała sytuacja miała miejsce w środę podczas przesłuchania Tomasza Sakiewicza w charakterze świadka. Sprawa dotyczyła wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych oraz medialnych, niepotwierdzonych doniesień, według których polityk PiS miał otrzymać wizę dziennikarską Republiki. Według Reutersa zaangażowany w sprawę wylotu Ziobry do Stanów Zjednoczonych był Departament Stanu USA.
Jak informował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, Tomasz Sakiewicz odmówił odpowiedzi na większość pytań, powołując się m.in. na tajemnicę dziennikarską. Sam Waldemar Żurek komentował wtedy, że prokuratura ma prawo sprawdzić, czy ktoś nie pomagał osobie określanej przez śledczych jako "zbieg” w unikaniu odpowiedzialności. Nie wykluczał też, że Sakiewicz usłyszy zarzuty.
Żurek o Janeczku: "To człowiek Ziobry”
Minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy także we wpisie w mediach społecznościowych. - To człowiek Ziobry, który udowodnił, że partyjne interesy i medialne ustawki stawia wyżej niż elementarne bezpieczeństwo państwa i powagę własnego urzędu - napisał Waldemar Żurek. Dodał również, że osoby pełniące funkcje publiczne muszą przestrzegać prawa i liczyć się z konsekwencjami swoich działań. Za decyzję personalną Prokuratora Generalnego chwalą politycy Koalicji Obywatelskiej w mediach społecznościowych.
W komunikacie Prokuratura Krajowa zwróciła uwagę także na publiczną wypowiedź Tomasza Janeczka dla Telewizji Republika. Prokurator sugerował tam, że działania śledczych wobec środowiska związanego ze Zbigniewem Ziobrą mają charakter polityczny. PK oceniła jednak, że Janeczek nie posiadał wiedzy o szczegółach postępowania, ponieważ nie był referentem sprawy i nie sprawował nad nią nadzoru.
"Zachowanie prokuratora Tomasza Janeczka może wskazywać na brak poszanowania podstawowych zasad funkcjonowania prokuratury" - zakomunikowała Prokuratura Krajowa. Janeczek zapowiada odwołanie się od tej decyzji i w rozmowie z Niezalezna.pl nazwał ją "bezprawną".
Ziobro w USA. Śledczy badają okoliczności wyjazdu
W środę rzecznik Prokuratury Krajowej poinformował, że Zbigniew Ziobro opuścił Europę 9 maja i poleciał do USA z Mediolanu. Według śledczych były minister miał posłużyć się wizą przeznaczoną dla "członka zagranicznych mediów”. Ziobro jest podejrzany w śledztwie dotyczącym Fundusz Sprawiedliwości. Wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na Węgrzech, gdzie – za rządów premiera Viktora Orbána – otrzymał ochronę międzynarodową. Na tej podstawie uzyskał też paszport genewski i mógł bez przeszkód udać się do USA.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (8)