1 obserwujący
20 notek
5939 odsłon
349 odsłon

konieczny podstawowy dochód obywatelski

Wykop Skomentuj24

Światowa oraz krajowa gospodarka stają. I to niemalże z dnia na dzień, co jest zjawiskiem bez precedensu. Bezpośrednie przyczyny są natury biologicznej, technicznej, organizacyjnej oraz psychologicznej. W ich sumarycznym efekcie ustaje popyt i podaż wszystkiego, co nie jest artykułem pierwszej potrzeby. W konsekwencji miliony ludzi znajdą się bez pracy i środków do życia. W naszych warunkach błyskawicznie, bo według ostatnich badań sześćdziesiąt procent dorosłych obywateli nie ma żadnych oszczędności. Ci co je posiadają - w gotówce, walucie, metalach szlachetnych itp. - jeszcze trochę pociągną, chociaż pod pewnymi warunkami. Natomiast upłynniane w trudnych momentach majątki, ulokowane w większości ruchomości i nieruchomości, radykalnie (niemal do zera) stracą na wartości, gdyż staną się praktycznie niesprzedawalne. Tak gwałtownego, powszechnego i dogłębnego zubożenia chyba nigdy wcześniej nie było, nawet podczas wojen i kataklizmów.

Emeryci, renciści, dzieci z 500+, pracownicy sfery budżetowej oraz sektorów pierwszej potrzeby (wraz z ich szeroko rozumianym otoczeniem i zapleczem) będą finansowo względnie zabezpieczeni. Większość pozostałych znajdzie się w sytuacji dramatycznej. Najszybciej tzw. prekariusze, żyjący z tygodnia na tydzień. I jeśli szybko nie podejmie się radykalnych, wręcz rewolucyjnych środków zaradczych, to niebawem będziemy mieli rozboje, grabieże, plądrowanie sklepów i wojsko na ulicach.

Spróbujmy zatem, całkowicie po amatorsku zastanowić się nad rozwiązaniem problemu. Najpierw należałoby chyba do jakiegoś wspólnego poziomu obniżyć (zrównać) wszystkie świadczenia – płace, zasiłki, renty, emerytury itp. A zaraz potem przyznać każdemu bez własnego dochodu odpowiedni Gwarantowany Dochód Obywatelski, na podstawowe artykuły i usługi, których na szczęście nie powinno zabraknąć, bo w tych obszarach jesteśmy w miarę samowystarczalni.

A w jakiej wysokości ten dochód? W wysokości równowagi, będącej wynikiem podzielnia szacunkowej wartości wspomnianych dóbr przez sumę potencjalnych beneficjentów. I będzie to suma bardzo skromna. Natomiast sam transfer mógłby się odbywać kanałami tradycyjnymi lub poprzez niedawno wprowadzone niemal dla wszystkich mikrorachunki, które zaczęłyby działać „w drugą stronę”.

Wspomniane środki stałyby się zatem formą powszechnego i równego dla wszystkich przydziału bądź deputatu (jak dawniej kartki) na podstawowe towary - takie jak żywność, odzież, drobny sprzęt, środki czystości, leki, media, paliwo, czynsze, łączność, transport itd. W wymiarze z konieczności podstawowym – na resztę należałoby już sobie samodzielnie zarobić lub dorobić na opustoszałym wolnym rynku.

Kto wie, czy aby uniknąć postępującej drożyzny i inflacji nie należałoby równolegle wprowadzić kwotowej reglamentacji tych podstawowych produktów – tylko jak to skutecznie wykonać?

Być może opisany system stałby się jakimś sposobem na przetrwanie, a wcześniejsza o nim informacja dałaby przerażonym ludziom więcej nadziei i otuchy. Założenia rządowej tzw. tarczy antykryzysowej są zapewne słuszne, szczególnie w skali makro, ale indywidualnie i przyszłościowo wydają się mieć jedną podstawową wadę – nie są rozwiązaniem powszechnym …



Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka