0 obserwujących
14 notek
4894 odsłony
30 odsłon

Sondaż wyborczy

Wykop Skomentuj3

Dziś moja notka o nietypowej porze. Zazwyczaj po 12 siedzę w szkole. Dziś jednak obowiązek wobec Ojczyzny mnie wzywał. Trzeba było się zarejestrować w ewidencji wojskowej, chociaż poboru już i tak chyba nie otrzymam, zgodnie z reformą armii i całkowitym przejściem na zawodową od 1 stycznia 2009. Nie o tym jednak będzie moja notka. Wracając z wyżej wymienionego już miejsca, wstąpiłem do kiosku. Kupiłem sobie " Dziennik ", który staram się czytać w miarę regularnie (kilka razy w tygodniu), ponieważ uważam, że jest bardzo rzeczowy.

 Pierwsze co mi się rzuciły w oczy, to po prawej stronie pierwszej strony pewien wykres. Z ciekawością zajrzałem. Patrzę, a tam sondaż TNS OBOP wykonany dla gazety. Pytanie było: " Na kogoś byś głosował, gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory do Sejmu? ". Wyniki nie były dla mnie zaskakujące. PO 53 %, PiS 27 %, SLD 9 %, PSL 5 %, LPR 3 %, Samoobrona 2 %, inne partie 1 %.

Nasuwa mi się z tego prosty wniosek. Polska powoli zatraca swój duży jak do tej pory pluralizm polityczny i wzorem innych państw zachodnich, za kilkanaście, a może już kilka lat przejdzie na dualizm. Widzimy, że SLD, które ma swój stały i niezmienny elektorat. Niestety lub stety, zależy dla kogo, ten elektorat w większości tworzą osoby starszego pokolenia o twardych mocno lewicowych poglądach. Sądzę, że w dzisiejszym pokoleniu (między innymi moim), czyli takim, które wchodzi w dorosłość i kształtuje dopiero swoją świadomość polityczną, mało jest osób o typowych poglądach lewicowych, które kształtuję się ideologiczne blisko SLD. W dodatku SLD przeżywa poważne problemy wewnętrzne, a także obiera kierunek swojej polityki, który jest całkiem nieprzystosowany do polskich realiów. Mam tutaj na myśli, szczególnie postawę antyklerykalną. Chcąc czy nie chcąc lewicowi ateiści, muszą przełknąć gorycz tego, że katolicyzm jest mocno zakorzeniony w umysłach Polaków i walka z kościołem, to powrót do czasów PRL, które znacznej większości Polaków, kojarzą się jednoznacznie negatywnie. Jeśli chodzi o problemy wewnętrzne, mam tutaj na myśli spór Wojciecha Olejniczaka z Grzegorzem Napieralskim. Olejniczak chciał kształtować SLD, w stronę socjaldemokratyczną i myślę, centrolewicową, a Napieralski dąży bardziej na lewo. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać o tym, że panowie mówiąc delikatnie nie dażą się sympatią. Najchętniej jeden drugiego by się pozbył z partii. Przypomnaiła mi się sytuacja, gdy spytany o jakąś ważną sprawę Olejniczak (nie pamiętam dokładnie jaką), jako szef klubu nie skonsultował jej ani z Napieralskim, ani z członkami partii, za co Napieralski chciał powołąć sąd partyjny, który miał orzec, aby pozbawić go tej funkcji. Spójrzmy na funkcję szefa klubu w innych, obecnych partiach. Chlebowski, Gosiewski i Żelichowski. Nie sądze, aby każda wypowiedź medialna, było konsultowana z innymi ważnymi osobistościami partii. Ostatnim przykładem jaki pokazuje samoośmieszenie się SLD, jest " znajomość koleżeńska ", Napieralskiego z szefem hiszpańskich socjalistów Zapatero. Ten drugi, poczas pobytu tego pierwszego w Hiszpanii, łatwo go zbył. Napieralski twierdził, że chce wzorować się na Hiszpanii rządzonej przez socjalistów. A przecież jest to kraj katolicki! Jak widać tam potrafą jedno z drugim pogodzić. Gdybym miał zabawić się w proroka, to przewiduję mozolną śmierć sejmową SLD w obecnym kształcie.

 Jak widzimy nad granicą progu wyborczego balansuje również PSL. Tak jak wyżej, Ludowcy mają swój stały elektorat, złożony praktycznie tylko z rolników. Ciężko się dziwić, w końcu jest to partia agrarna, której priorytetowo założenia to sprawy związane z rolnictwem. Na pewno na skok słupku wyborczego z nazwą PSL w przyszłych wyborach nie pomoże zamieszanie z KRUS-em. Do tej pory było to w miarę ukrywane przed społeczeństwem, ale wyszło to w końcu na jaw w tym roku. Podatek płacony przez rolników, niezależnie od proporcji ziemi przez nich gospodarowanej jest moim zdaniem szkodliwy dla państwa. I tutaj rząd powinien się zastanowić nad reformą tej instytucji lub jej likwidacją i przejściem rolników na ZUS, bądź stworzeniem czegoś nowego. Na negatywny obraz PSL w oczach potencjalnych wyborców, myślę że wpłynie również naświetlony w mediach nepotyzm. Oddawanie stołków, osobom z rodziny bliższej lub dalszej lub znajomym, jest bardzo szkodliwe dla polskiego rynku pracy. Uważam, że może być tak, że jeśli PSL nie wejdzie do przyszłej kadencji sejmu, to może to doprowadzić do rozłamów wewnętrznych, a w konsekwencji to rozpadu partii, a przejścia poszczególnych członków pod skrzydła PO i PiS-u.

Rozpisałem się trochę w swoich refleksjach, ale raz jeszcze powtarzam, system dwupartyjny być może będzie w Polsce istniał już niedługo. Ja szczerze mówiąc mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ponieważ nie jestem zwolennikiem żadnej z partii będących obecnie w sejmie, ani LPR ani Samoobrony. Jestem cichym zwolennikiem innej partii i choć szanse są niewielkie to może jednak uda się zdobyć jej w wyborach 5 %, chociaż specjalnie na to nie liczę, bo to graniczy prawie z cudem.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale