W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
144 obserwujących
608 notek
1372k odsłony
  2219   8

Pamiętajmy: dziś 400 rocznica bitwy pod Chocimiem!


Pierwsze ataki tureckie nie przyniosły żadnego sukcesu – wojskom Chodkiewicza udawało się odeprzeć kolejne szturmy 2 i 3 września. Tabor kozacki dobrze chronił przed ostrzałem artyleryjskim, podobnie jak wały obozu polskiego. Trzeciego dnia walk siły tureckie dysponowały już znaczną przewagą i zdecydowały się na zmianę taktyki – tym razem wojska Osmana podjęły atak pod osłoną ognia artyleryjskiego. Nie przyniosło to również oczekiwanych efektów. Tego dnia Kozacy zdecydowali się na kontruderzenie, zdobyli w nim kilka armat, a nawet dotarli do obozu nieprzyjaciela. Turcy jednocześnie dążyli do budowy własnego mostu na Dniestrze, dzięki czemu łatwiejsze byłoby ostrzeliwanie sił polskich. Pierwszy sukces agresor odniósł piątego dnia walk: udało mu się dostać na wały obozu polskiego. Odparł ich osobiście Chodkiewicz, dowodzący jazdą Rzeczypospolitej.

Po pierwszych dniach klęsk Osman II zdecydował się na zmianę taktyki. Jego siły otoczyły polski i kozacki obozy, odcinając dostęp do dostaw zapasów, oraz skupiły się na ostrzale artyleryjskim. W kolejnych dniach obrońców zaczął męczyć głód, gdyż do obozów udawało się docierać jedynie silnym konwojom. W takiej sytuacji hetman zadecydował o stoczeniu walnej bitwy, kilkukrotnie wyprowadzając wojsko przed obozy. Turcy jednak nie podjęli rękawicy i nie zmienili dotychczasowej strategii. W połowie miesiąca do obozu Osmana II dotarły kolejne posiłki, 15 września podjęto więc kolejną próbę szturmu. Strona polska odparła atak. Widząc to sułtan usunął głównych dowódców swojego wojska i wyznaczył nowych, którzy zdecydowali o skupieniu się na ostrzale artyleryjskim.


Morale polskiego wojska spadało, obrońcom brakowało żywności, konie umierały, żołnierze zaczynali chorować. Coraz częstsze były myśli o dezercji. Co najgorsze, od 11 września Chodkiewicz poważnie chorował i niezdolny do większego wysiłku fizycznego leżał w swoim namiocie, czasem tylko starając się dowodzić na polu bitwy. 20 dnia walk, wyczerpany, nie mogący mówić wódz przekazał swoją buławę regimentarzowi Stanisławowi Lubomirskiemu. Hetman wielki zmarł 24 września. Nowemu dowódcy nie chciała podporządkować się cześć chorągwi litewskich, która sprzeciwiała się temu, by rozkazywał im koroniarz. Dzięki mediacjom w których uczestniczył Władysław Waza udało się jednak zakończyć konflikt. Widząc pogarszającą się sytuację nowy wódz nakazał zmniejszenie obozu i otoczeni go nowymi szańcami. Osłabło również morale wojsk tureckich, nie przyzwyczajonych do jesiennej pogody Europy Środkowo-Wschodniej. Poddani Osmana coraz częściej chorowali, ponadto zaczynały kończyć się zapasy dla ludzi oraz koni. Po tym jak dowiedzieli się o śmierci Chodkiewicza spróbowali wykorzystać złe nastroje wśród obrońców i przypuścić atak 25 września. Podobnie jak wcześniej obóz obronił się. Sułtan obawiający się nadejścia nowych sił polski-litewskich zdecydował o przyspieszeniu rokowań pokojowych.


Rozpoczęły się one 28 września, a ich wynikiem był pokój zawarty jedenaście dni później. Strona polska zobowiązała się do powstrzymania wypadów kozackich na tereny tureckie. Osman II miał zdecydować się na podobny krok w stosunku do Tatarów. Granicę ustanowiono wzdłuż Dniestru, Rzeczypospolita zgodziła się na wypłacenie „upominków” Osmanowi II, odrzucając żądanie płacenie haraczu. Sam Zygmunt III uznał bitwę za zwycięską, zwrócił się nawet do papieża Grzegorz XV z pomysłem ustanowienia święta na pamiątkę ocalenia chrześcijaństwa. Jeszcze w tym samym roku w jednym z listów papieskich na określenie Rzeczypospolitej użyto słów: antemurale christianitatis. Wedle słów Ojca Świętego Grzegorza XV Polacy "są godnymi, aby ich cała społeczność chrześcijańska mianowała oswobodzicielami świata i pogromcami najsroższych nieprzyjaciół”. Dwa lata później Stolica Apostolska ustanowiła dzień 10 października liturgicznym dziękczynieniem za wiktorię chocimską.  

---------------------------------------------------------------------

Straty obrońców wyniosły 2 tysiące poległych żołnierzy, 3 tysiące zmarłych od głodu i chorób oraz 2,7 tysiąca dezerterów. Kozacy stracili 6,5 tysiąca ludzi. Straty tureckie były nieporównanie większe – w sumie wyniosły one 40 tysięcy żołnierzy, w głównej mierze zmarłych podczas szturmów na obozy polski i kozacki.

***

Pamiętajmy o takich rocznicach naszej polskiej chwały. Nie tylko daliśmy nadzieję narodom żyjącym pod okupacją muzułmańskiego imperium oraz tym zagrożonym ich ekspansją, ale i staliśmy się przedmurzem chrześcijaństwa, skutecznie hamując próby islamizacji Europy. To była także chwała chrześcijaństwa, w której wyznawcy Chrystusa mieli odwagę stawać żywym murem, aby powstrzymać zło. Dziś papież jest bardziej skłonny błogosławić islamistów, niż wspierać chrześcijańskie - już tylko symboliczne - miecze wzniesione w obronie Wiary. A jakiś Gdula za chwilę zacznie potępiać Chodkiewicza, Lubomirskiego, Sobieskiego za "fanatyzm religijny” i niechęć do "dialogu z islamem”, a nawet zażąda od Polaków przeprosin za niegdysiejsze "krwawe pogromy imigrantów muzułmańskich”.
 A ja na to, chociaż to stare już dzieje:Cześć i Chwała Bohaterom!


https://pch24.pl/chocim1621-za-krzyz-narod-i-krew/

https://histmag.org/bitwa-pod-chocimiem-1621-ostatni-boj-starego-hetmana-13859





Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura