Widzę, słyszę, myślę...
Mieszkam w Poznaniu. Jestem Polakiem.
153 obserwujących
768 notek
1629k odsłon
  721   5

Gwóźdź w zupie, Salon w d***e, czyli dawać Wosia!

Lekarze niszczą zdrowie, prawnicy niszczą sprawiedliwość, uniwersytety niszczą wiedzę, rządy niszczą wolność, główne media niszczą informacje, a religie niszczą duchowość! /Michael Ellner/

Redakcja Salonu 24.pl z upartością godna lepszej sprawy, udowadnia, że czas niezależnych blogerów dobiega końca. Salonowa, notabene tępa jak zużyty Polsilver propaganda, plus pudelkowe artykuliki na poziomie wczesnej gimbazy, stanowią jakąś dziwaczną hybrydę Onetu, Interii i TVP, dając mnóstwo uciechy lokalnym idiotom i fajnopolakom np. zakochanym w Ukrainie i w polityce rządu. Dla Redakcji to jednak kwiat salonu: te właśnie miernoty i propagandziści. Z dodatkiem chamowatych, brutalnych klakierów, których trudno określić cywilizowanym przymiotnikiem, stanowią trzon Salonu made in Biceps. Reszta won, przy czym metody są dwie: albo wpisanie blogera na indeks i totalne olewanie notek takiego delikwenta, albo wystrzelenie w kosmos, razem  z całym dorobkiem publicystycznym. Najlepszy i najbardziej poczytny bloger Salonu @Kelkeszos, opublikował dziś ważną i świetnie napisaną notkę o gwoździu w zupie i... poleciał z notką do piwnicy, bez prawa wstępu na stroną główną. No cóż... jak się pisze "notki nie po linii", lub niedostatecznie się tekst zakamuflowało, to nie ma zmiłuj. Jak śpiewał Jerzy Połomski: cała sala śpiewa z nami. Można nawet ładnie sparafrazować: cały Salon śpiewa z nami ( tzn. z Wosiem i z Jastrzębowskim),  a jak nie, to sorry Winnetou....


Nie ma chyba lepszego dowodu na to, w jakim kierunku podąża Salon, niegdyś duma i oaza niezależnej publicystyki. Przyszedł grabarz i kończy dzieło pani Janke, która chociaż grzebanie Salonu rozpoczęła - pewnie pod wpływem określonych nacisków - to jednak udało jej się zachować DNA Salonu, nieważne, że mocno zubożone. Żeby nie było, że się czepiam Salonu: no nie, bo problem dotyczy wszystkich polskich mediów. Na popularnych portalach wyłączone są komentarze, zdanie Polaków się nie liczy. Liczy się pranie mózgów, liczą się miernoty i propagandziści. Dokładnie tak, jak pół wieku temu: program partii programem narodu! No to dawać tego Wosia!


PS. Pamiętam słowa p. Jastrzębowskiego w pierwszym jego (powitalnym) artykule: " Salon jest dla Państwa!". I tak sobie myślę, że pan Jastrzębowski stanął do rywalizacji z naszym premierem, kto ma dłuższy... nos.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura