Kazimiera- żeński odpowiednik imienia Kazimierz. W średniowieczu nie występowało. Prawdopodobnie rozpowszechniło się pod koniec XVII wieku, po przyjeździe do Polski Marysieńki, żony króla Jana III Sobieskiego.
I dlatego chyba są takie skrajności:
Kazimiera Iłłakowiczówna
"Opuszczenie"
Miłość naszą doczesną,
śmiertelną, krótkotrwała,
Bóg wyniósł mocą swoją
i dał jej w wieczności ciało;
w czasie była jak motyl,
w bezkresie jest wyraźną muzyką,
przez której kryształ przeczysty
boża słoneczność przenika.
Lecz myśmy - jak puste muszle,
opuszczone łuski owadu,
siwa nicość naigrawa się z nas
i piaskiem na serca nam pada.
.....................................
Kazimiera Szczuka
Jest to kawał o pedofilu. Umarł pedofil i idzie do nieba, no i tam stoi ten święty Piotr i mówi: „A ty gdzie zwyrolu, tutaj takich jak ty się w ogóle nie wpuszcza”, a pedofil mówi: „Ale ja nie do ciebie dziadu, ja do Dzieciątka Jezus”. Czułe dranie w TV 4.
Jestem osobą towarzyską, lubianą. Ale mało kto wie, że w czterech ścianach miewam ogromne schizy. Nie funkcjonuję w sposób ściśle skoordynowany.
Źródło: „Gazeta Telewizyjna”
...........................
I tyle o Kaziach. Dziwne, no nie?
Od miłości do nienawiści...jest nie daleko.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)