Dziś w TVP1 o 21 15 będzie wyemitowany film "5 dni sierpnia"/5 dni wojny/ opowiadający o wojnie w Gruzji w 2008.
Film przedstawia oczami zagranicznych reporterów przebieg tej wojny. Prezydent Saakashvili (A.Gacia) jest tutaj centralna postacią. Dość pobieżnie przedstawiono wiec z udziałem prezydentów którzy przybyli na plac z inicjatywy L.Kaczyńskiego. Warto zobaczyć ten film po to żeby przypomnieć sobie ten czas, jak i po to żeby uświadomić sobie jakie są konsekwencje zaniedbania, wykpiwania tego konfliktu. Widzimy to dziś na Ukrainie.
I tyle o samej treści filmu.
Zadziwia natomiast , a może nie zadziwia, czas kiedy TVP ten film wyemituje. Sam obraz pochodzi z 2010 roku. W Polsce miał premierę w 2012 roku. Film miał bardzo duże kłopoty z dystrybucją. Recenzje w tzw 'opiniotwórczej prasie”, delikatnie mówiąc, niezbyt pochlebne. Nawet internet był "zainfekowany" (recenzja najpopularniejszego portalu filmowego Filmweb). Pojawianie się kopii w "drugim obiegu" szybko było neutralizowane z przyczyn "naruszenia praw autorskich". Powód wydaje się oczywisty: Lech Kaczyński i ten bandyta, jak sam Miedwiediew i Putin o nim mówił, Saakasvili .
Dziś kiedy wrogiem numer 1 dla rządzących został Putin i Rosja, pokazuje się go publicznej TV. Pytanie w jakim celu? Żeby postraszyć Polaków Rosjanami którzy na filmie zachowują się okrutnie? Czy żeby pokazać Putinowi jacy jesteśmy odważni puszczając zakazany film w Rosji? Bo na pewno nie po to żeby przytaknąć prezydentowi L.Kaczyńskiemu w jego proroczych słowach i oddać mu honor.
Pomimo tego wszystkie warto obejrzeć ten film. I przypomnieć sobie te słowa Lecha Kaczyńskiego:


Komentarze
Pokaż komentarze (10)