Ktoś może chciałby zarzucić mi monotematyczność - rzecz jasna, gdyby zdecydował sie przejrzeć ostatnie moje teksty, aby stwierdzić, że występuje. Owszem, od 20 lat jest rozpatrywana na wokandzie sprawa Czesława Kiszczaka oraz sprawa Wojciecha Jaruzelskiego, oraz górników w Wujku oraz... Żadna z tych spraw w ciągu ostatnich lat nie zakończyla sie skazaniem w opinii zbiorowej winnych - zbrodniarzy stanu wojennego.
Apologeci generałów byli już tak przywykli do obrony starszych i schorowanych "też ludzi"! Ni z tego, ni z owego otrzymali prezent od losu w postaci wyroku uniewinniającego Czesława Kiszczaka.
Obserwuję reakcje na wiadomość o nim, oddźwięk, jaki wywołuje. Ludzie nie chcą, nie mają siły protestować. Każdy ma pracę, swoje sprawy. Każdy chce żyć normalnie, wesoło; korzystać z wypracowanych dóbr po pracy, w czasie wolnym, a nie zadręczać się rozważaniami, kto ma rację. Przecież w macierzystych przedsiębiorstwach nikt się o to nie kłóci. Mnie zastanawia, czy ludzie w ogóle wiedzą, ze Czesław Kiszczak został uniewinniony.
Niektórzy wiedzą i są oburzeni. Co z resztą? Każdy, z kim rozmawiałam na temat uniewinnienia Czesława Kiszczaka, przyznawał rację, padały określenia "komuna dwa", uwagi o mówieniu od początku, do czego ta ekipa doprowadzi. Jednocześnie żadna z osób nie proponowała protestów zbiorowych, demonstracji ani pikiet protestacyjnych przeciwko wyrokowi. Ale w tym chyba leży paradoksalnie problem: daliśmy się czy dało się wielu wpędzić w złudzenie, ze rzecz dotyczy cały czas notowań i przewag. Wytwaorzyło się przekonanie, że każda sprawa zostanie załatwiona poprzez zwycięstwo ulubieńców czy pokonanie przeciwników ... tymczasem bynajmniej nie zostanie "załatwiona"; takie przekonanie to wręcz ogromny błąd!
Zwolennicy PO wybaczą dosłownie wszystko byle PiS nie wrócił do władzy i nie rozwinę tu wątku sensowności czy nonsensowności PiS-u sprawującego władzę. Chcę za to położyć nacisk na "dosłownie wszystko", bo wszyztko są chyba w stanie zaakceptować, jesli zaakceptowali uniewinnionego Kiszczaka.
Zwolennicy PiS sądzą, że z dojściem tej formacji do władzy naprawi ona wszelkie błędy ... czyli Kiszczak z Jaruzelskim zostaną ukarani? Ale jakim sposobem, skoro właśnie wydano prawomocny wyrok: już dziś, tu i teraz, hier und jetzt czy jak tam. Nawet powrót PiS do władzy tego nie zmieni. Nie cofnie automatycznie wyroku, jaki zapadł w kwietniu, kiedy wybory są planowane na jesieni.
Tymczasem dziennikarze opublikują nieco artykułów, padnie kilka uwag w gronie rodzinnym na temat : "złodzieje, mordercy...!" Ktoś, tak, jak ja teraz, napisze tekst zawierający oburzenie, szok, frustrację i tp. Po czym czas popłynie, i nie będzie chodziło o to, ze "Czesio" dołączy do RBN. Jeśli dołączy.
Natomiast niestety uniewinnienie "Czesia" oznacza, że nie wygraliśmy z komuną wówczas, w końcówce lat '80. To komuna nas pokonała, choćby milionom zdawało się inaczej. Tamten system.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)