weronka weronka
310
BLOG

Wróżby z ciszy

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 0

Coś się zmieniło. Nie wiem, czy we mnie, czy w charakterze politycznych wydarzeń albo sposobie komunikowania o nich. Moze to ja, bo przecież wciaż brak wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, a władza jest taką samiutką znaną "władzuchną", jaką była przez ostatnie lata: cwana gapa taka. Przepraszam, ale jakoś mi pasuje określenie, nawet jeśli samo zjawisko akurat nie bardzo.

Ale do meritum, bo też nie do końca jest tak, że "władzuchna" proponuje constans, więc to we mnie powinnam szukać spadku zainteresowania czy tam ochłodzenia temperatury emocji. Bo nawet jeśli ona jak zawsze, to czy opozycja, czy dziennikarze ze wszystkim już śpią w reakcji na stałe, acz mimo wszystko bulwersujące - to też sztuka: bulwersować stale pomimo długiej aktywności scenicznej - emanacje rządu oraz prezydenta? Całkiem nie słychać reakcji na pomysły władzy i to chyba nie dlatego, aby pomysłów już nie  miała, bo władza obecna zawsze ma jakiś pomysł, nawet jeśli malutki. Jest pomysłowa, ale owszem, ostatnio jakby znacznie mniej chętna zwierzeniom odnośnie natury swoich koncepcji. Widać nie jest już, jak bywało wcześniej, całkowicie pewna, że wszystkie spotkają się z aplauzem jej wyborców. Ukrywając pomysły nie daje inspiracji dziennikarzom, a potem pola do kontrmanifestacji opozycji. Bo utarł się dość prosty schemat, według którego informacja wędrowała pod strzechy: na początek władza ogłasza pomysł, potem media chwalą, nastepnie opozycja krytykuje, wreszcie niektórzy dziennikarze wytykają mankamenty pomysłu władzy.  Do tego schematu "tak się wszyscy przyzwyczaili", że gdy zabraknie części pierwszej czyli obwieszczenia władzy, dalsze etapy nie dochodzą do skutku. Trudno dziwić sie rządowi rozczarowanemu rezultatem oznajmienia o cięciach na OFE, że powstrzymuje się od komunikowania o swoich kolejnych inicjatywach, ale misja informacyjna tak zwanej władzy czwartej w obec braku jej hucznych komunikatów przestała istnieć, natomiast opozycja - teraz już oba ugrupowania opozycyjne, bo do lewicy dołączyła prawica - sama sobie wystarcza wyrzekając na konflikty tych, którzy wcześniej byli razem i bolejąc nad podziałami partii. W rezultacie polityka przypomina obecnie poczynania instytucji państwowej z  tak zwanej "budżetówki": urzędu, w którym zapomniano wdrozone normy i żadna instytucja z zewnątrz nie rwie się do ich przypominania; auditorzy czekają, aż urząd ich wezwie.

Jakiś czas temu pojawiły się doniesienia, że władzę wsparli wybitni specjaliści od marketingu politycznego. Niezbyt dawno, ale dawno na tyle, aby zyskać orientację, opracować strategię "na dziś" a nawet rozpocząć postępowanie zgodne z ich zaleceniami. Czyżby ich pomysłem było zalecenie niewspominania o sprawowaniu władzy przez władzę? Bardziej niepokoi, że władza nie wspomina o tym, co obecnie stanowi przedmiot jej zainteresowań z obawy przed brakiem aplauzu,  rozczarowana rezultatem oznajmienia o cięciach na OFE.

Wzbudza obawy poważniejsze, niż naturalny lęk przed manipulacją, akurat w wykonaniu zagranicznych fachowców od public relations dlatego, że jeśli nie wstydziła sie przyznać do kosztownych umów w sprawie gazu, szczerze zawiadamiała o sposobie rozwiązywania problemu stoczni, wesoło godziła się na ograniczenia emisji CO2 czy ochoczo oznajmiała, że nie dostaniemy czarnej skrzynki z własnego samolotu godząc się na status kraju ubezwłasnowolnionego, któremu ktoś musi prowadzić śledztwo w sprawie najwyższych władz, to strach pomysleć o randze wydarzenia z jej udziałem, które wreszcie skłoniło ja do małomówności. Co ona nam teraz "wykręca"?

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka