weronka weronka
372
BLOG

Rychło w czas

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 3

Namiot na Krakowskim Przedmieściu znów stoi, a straży miejskiej raczej zakazano interwencji. Radek Sikorski nie używa nazwy "wataha", a Władzio (to tak pieszczotliwie) Bartoszewski zaprzestał wymachów ramionami w manierze elementów cepa czy wiatraka raczej słabo kojarzącego się z Don Kichotem.

Ale trochę już późno, może i zbyt późno na zmianę opinii o wiodącym ugrupowaniu. Pewnych słów cofnąć się nie da, bo w pamięć zapadły; choć są tylko słowami, pojawiły się razem z działaniem, intencją, z całą oprawą świadczącą o tym, ze nie wypowiedziano ich przypadkiem, ale celowo.

Zresztą czy coś tak naprawdę uległo zmianie poza coraz wyraźniejszym przekazem - jednak czas temu jakiś nieobecnym - że teraz na platformę są zapraszani indywidualnie ... komuniści? Byli komuniści, prominentni członkowie PZPR. Nie jakiś tam chętnie od ponad pięciu lat wypominany Kryże czy Jasiński - bo to o nich dwu mówią wyborcy PO jako o usprawiedliwieniu dla ciskania kalumni na PiS.

Pani Kluzik to przypadek jednostkowy, możliwe, że dlatego, iż  na platformę trudno przedstawicieli PiS namówić. Natomiast być może, ze byli działacze SLD przeciwnie, chętnie garną się do PO, do której, jak powiedział sam Tusk, zaporowych obostrzeń w przyjmowaniu nie ma byleby tylko posłowie dołączali indywidualnie, nie całymi ugrupowaniami.

Dlatego niewiele dadzą przy formowaniu przedwyborczego kształtu PO przyjemne uśmiechy skierowane w stronę elektoratu PiS.

Bo zbyt dużo było wydarzeń, dla których PO nie ma wytłumaczenia, nic nie posiada na swoją obronę. Żadnych względów, czy politycznych, racji stanu, czy utrzymania pokoju ... jakie mogłaby przedstawiać argumenty za oddaniem śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej Rosji? Nawet Jaruzelski ze swoim zagrozeniem radziecką inwazją brzmiał wiarygodniej od Tuska, kiedy ten próbował przedstawiać pobudki decyzji w podobnym duchu. Jaki powód dla podpisania takiej, a nie innej umowy gazowej?

Nade wszystko przykład Ukrainy pokazuje, jak kończy się polityka podobna do tej, jaką obecnie prowadzi rzad polski. Nawet jeśli powstrzyma się od otwartego permanentnego ataku na opozycję, czego Janukowycz nie uczynił. Bo powstrzymanie się nie wynika z troski o opozycję czy nawet chęci przekonania elektoratu opozycji.

Partia rządząca jest w stosunku do opozycji łagodna aby zachwycić własnych wyborców - stałych aby utrzymać ich przy sobie ukazując siebie jako bohaterów pozytywnych, potencjalnych, bo choć w to, ze są "partią miłosci" już nie uda się uwierzyć wcześniejszym oponentom, zwolenników lewicy cały czas można próbować o tym przekonać. Mimo, że niektórzy z  nich tez zapamiętali np. "gałganów", jak raczył ich określać Niesiołowski, kiedy miała miejsce "porażka SLD" czyli lewica nie poparła ustawy medialnej likwidującej telewizję publiczną.

Tak to jest, że można przekonać widza, iż agresor jest jeśli nie ofiarą, to przynajmniej usprawiedliwia go postawa innego agresora. Dopóki przykre zachowanie nie dotknie kogoś bezpośrednio, a jedynie obserwuje się z boku, mozna próbować. jednak zawsze jest też mozliwość obserwacji obserwatora. Poobserwuję zatem kolegów - wyborców lewicy, ciekawe, czy podziała na nich zastosowanie "polityki miłości" wobec PiS.

http://www.rmf24.pl/ekonomia/news-tusk-na-platforme-tylko-indywidualnie,nId,161614

http://wyborcza.pl/1,75478,9758941,PO_czatek_kampanii__Tusk_witany_owacjami__Kluzik_Rostkowska.html

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka