"Spośród krajów Unii Europejskiej, które chcą dostarczać produkcję na rynek rosyjski, najwięcej wątpliwości wywołuje Polska" - oświadczył Oniszczenko, główny lekarz sanitarny Rosji, w wypowiedzi dla agencji Interfax. "Polska przedstawiła Rosji nieprawidłowe dane, co do których nasunęło się bardzo wiele pytań. Są one przez nas badane wszystkimi kanałami" - dodał jeszcze uzasadniając utrzymanie embarga na polskie produkty - obecnie już tylko polskie. Od stwierdzenia niebezpiecznego szczepu E. coli w słynnych już hiszpańskich ogórkach czyli, jak się później okazało, niemieckich kiełkach i w efekcie niewybiórczego zakazu transportu "zieleniny" nałożonego przez Rosje na Unię Europejską minęło już trochę czasu i pozostałym krajom UE Rosja już zezwoliła na eksport. Z wyjątkiem Polski.
Taka decyzja Rosji wywołuje sporo wątpliwości. Potencjalnie groźny szczep E. coli - EHEC - nigdy nie został odnaleziony w polskim warzywie, Minister Rolnictwa Marek Sawicki uwaza, że nie ma żadnych nieprawidłowości w dokumentacji, jakiej zażyczyła sobie do wglądu strona rosyjska :"Nie ma żadnych podstaw do tego, by blokować nasz eksport" - stwierdził.
Podobne decyzje Rosja podejmowała wobec Polski już wcześniej. Kiedy nawet nie w Europie, ale wręcz na świecie poszukiwano źródła epidemii BSE, w Polsce odnaleziono 1 (słownie: jedną) próbkę mózgu krowy, której pochodzenia nie udało się ustalić i w której wykryto szczep BSE. Rosja początkowo nałożyła embarga na mnóstwo krajów, potem ograniczenie importu wołowiny pozostawiając jednej jedynej Polsce. Kiedy w Argentynie wybuchła epidemia pryszczycy, Rosja nałożyła embargo na m.in. polską wieprzowinę
10 listopada 2005 Rosja wprowadziła embargo na polskie produkty mięsne, a 14 listopada 2005 na produkty roślinne motywując decyzje wykryciem fałszywych certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych, którymi posługiwali się polscy eksporterzy. W grudniu 2007 embargo na mięso zniesiono, a w styczniu 2008 częściowo na warzywa. Stało się to dopiero po vecie blokującym negocjacje umowy o współpracy EU z Rosją i interwencji KE. "Embargo na polskie mięso to dyskryminacja" mówił wówczas Jose Manuel Barroso. Prezydent Lech Kaczyński powiedział, że Polska wycofa się z weta blokującego negocjacje nowej umowy o współpracy Unii Europejskiej z Rosją, kiedy będzie gwarancja zniesienia rosyjskiego embarga na polskie produkty mięsne i roślinne. "Ja wiem, że wtedy się wycofamy, kiedy będziemy mieli gwarancję, że embargo zostanie wycofane" - mówił Lech Kaczyński.
Kolejny raz powód embarga przedstawiany przez Rosję nie ma związku z epidemią ale jakaś epidemia równoczasowo występuje; inne kraje mają embarga nakładane chwilowo, Polska musi znosić upokarzajace - nie ma potrzeby tłumaczyć, że niekorzystne finansowo - zakazy i przedłużające się negocjacje.
Ale teraz przecież rządzi opcja przyjazna Rosji, a mówiono, że to winą konfrontacyjnie nastawionego PiS były wcześniejsze kłopoty. I rzaczywiscie, "tamte" embarga zniesiono za czasów premierów Tuska i Pawlaka. A jednak Rosja znów stwierdza, ze nie może darzyć Polski zaufaniem, bo ma "złą historię kredytową".
Moze to dlatego, że Polska rozpoczęła prezydencję w EU - kiedy prezydencja przypadła Słowacji, Rosja nie oszczędzała jej odmawiając dostępu gazu. Albo Rosjanom nie odpowiada wymowa "Białej księgi" autosrstwa Zespołu parlamentarnego ds. zbadania tragedii smoleńskiej? Trudno powiedzieć, kiedy to, że za "embargiem warzywnym" żadne merytoryczne argumenty nie stoją, nie jest nawet tajemnica poliszynela.
Marek Sawicki stwierdził, ze w rozmowy z Rosją w sprawie Polski włączył się (ponownie) przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso, a także komisarz ds. zdrowia John Dali oraz komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos. Czy obecny prezydent Rzeczypospolitej Polskiej również zaangażuje się po stronie polskich hodowców i eksporterów, czas pokaże.
http://biznes.onet.pl/rosja-utrzymala-zakaz-importu-swiezych-warzyw-z-po,18565,4782376,1,news-detal




Komentarze
Pokaż komentarze (19)