weronka weronka
559
BLOG

Czy rzeczywiście skandal? Dwóch mówców: Tusk i Ziobro

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 6

Nieważne, co działoby się w czterech ścianach, po zamknięciu drzwi. Na zewnątrz rodzina ma być uśmiechnięta. "Z rodziną dobrze wyjdziesz tylko na zdjęciu" - głosi powiedzonko popularne w kraju nad Wisłą. Stadło Dulskich, zakład pracy, który jak jeden mąż oprowadza wsród zapewnień o doskonałym samopoczuciu i warunkach zewnętrznych auditorów i czaruje kontrahentów przyjaźnią ponad szczeblami zawodowej hierarchii.

Tak to jest, nie tylko w Polsce. Obłuda, konformizm są przecież nieodłącznie związane z tradycją mieszczańską której nie imają sie granice krajów, bo już nie szlachecką czy chłopską. Szlachcie przypisywana była umiejętność wznoszenia się ponad takie bzdury, natomiast chłopstwu brak świadomości, co wygląda lepiej, a co gorzej więc potrzeby wywierania tak zwanego dobrego wrażenia z awansu społecznego. Drobnomieszczaańskość, nuworyszostwo stanową cechy obce jednostkom wybitnym, które nie muszą cały czas zastanawiać się, jakie wrażenie wywrą na innych, poświęcać całej uwagi rozwazaniom w rodzaju: "co ktoś sobie o mnie pomyśli". 

W Polsce - kraju, w którym zawód "polityk" jest obdarzany najniższym szacunkiem społecznym - trudno uwierzyć, że politycy stanowią elity społeczeństw cudzoziemców. W skład Parlamentu Europejskiego, szczególnie spośród państw tzw. starej demokracji wchodzą politycy w swoich krajach przeważnie otoczeni społecznym szacunkiem nie dlatego, ze przynależą do danej partii politycznej. Niekiedy ich udział w polityce wiąze się ze szlachetnym urodzeniem, zdarza się, że zdobyli powszechny podziw działalnoscią na polu zawodowym, ofiarną aktywnoscią społeczną. Ludzie ci wiedzą, ze mają prawo do własnych opinii i z szacunkiem wysłuchają opinii innych. Nie żebym chciała zacząć teraz wychwalanie Ziobry przez budowę analogii rodu Ziobrów do, czy ja wiem, parów angielskich. Zbigniew Ziobro wzbudza we mnie jako polityk uczucia sprzeczne. Może określenie "różnorakie" będzie tu zresztą bardziej trafne.  Ale miał prawo powiedzieć, co powiedział, szczególnie, że nie podzielił się ze słuchaczami nieprawdą. Miał prawo powiedzieć, co powiedział, również w dniu przemówienia premiera. Bo w Polsce są odmienne punkty widzenia, a Polska obecnie nie toczy oficjalnie wojny; zresztą podczs wojny racja stanu wymagałaby jednogłosu jedynie w sprawach militarnych. 

My nie jesteśmy już PRL-em stremowanym na plenum KPZR, pierwszy sekretarz nie musi być jedynym referującym, bo inaczej Moskwa weźmie go na - nomen omen! - czerwony dywanik. 

My nie musimy zachwycać się Unią Europejską jakbyśmy byli nie ... powiedzmy dziedzicami, a służącymi w domu. Zachowanie w rodzaju zaproponowanym przez premiera to znaczy "jest wspaniale, Unia jest najprzecudowniejsza, a kłopoty przejściowe (jaki kryzys?)" brzmi fałszem; tylko w społeczeństwie postkumunistycznym byłoby do zaakceptowania. I niestety w polskiej współczesnosci, kiedy to media grzmią narracją optymistyczną usypiając nie tylko społeczeństwo, ale również władzę, która będąc przecież inspiratorem narracji, wreszcie sama w nią uwierzyła.

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka