weronka weronka
1571
BLOG

"Co ludzie powiedzą" Jeszcze o Ziobrze.

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 48

Zawsze mnie zadziwia, skąd bierze sie tak wielu entuzjastów powiedzonek w rodzaju "nie ma dymu bez ognia", "coś musi być na rzeczy", albo "no nie mogę taki wstyd, taki wstyd!". Postawa obśmiana z pozycji meta małomiasteczkowych plotkarek (nie obrazając małych miasteczek, Bursa a kysz!), społecznosci zbierającej się u wrót GeeS-u by w nieskończoność plotkować o tym, że Felek na zebraniu Rady Zakładowej chciał przegadać przewodniczącego komórki POP czyli Podstawowej Organizacji Partyjnej. Ewentualnie liderek z amerykańskiego gimnazjum prześcigających się w żartach z nielubianej koleżanki.

- Ludzie! No jak tak można! Toż to się w głowie nie mieści! Sodoma i Gomora!- zawodzi kabaretowa babina w manierze chłopca, który tak często wołał "Wilk!", że kiedy wreszcie zwierzę nadeszło aby rzeczywiscie mu zagrozić, nikt nie ruszył się, aby udzielić mu pomocy. Zadziwiające, że rolę takich babin przyjmują całkiem poważni, obdarzeni skądinąd wyrafinowanym gustem ... przeciwnicy polityczni w randze specjalistów od marketingu politycznego! Bo nie wierzę, aby kogokolwiek naprawdę zbulwersowało wystapienie Ziobry samo w sobie. Ci pracownicy wiedzą doskonale, ze żadnego prawdziwego wilka obawiać się nie muszą, są w sytuacji komfortowej.

Nie muszą też bać się dziennikarze, raźno i ze swadą wskakujący w małomiasteczkową ... hm, właśnie ciasna i zaściankową mentalność. Bo to jest właśnie zaścianek: nieustanny teleturniej, co o nas powiedzą, strach przed "Europą" najsilniejszy u tych, którzy wiedzą, ze do niej nie należą i boją się, że to się wyda.

Może i oni - ci najbardziej zbulwersowani i zalęknieni - nie należą, ale Polska owszem i należała do Europy od setek lat co najmniej. Minione 50 lat bliskości z ZSRR nie sprawiło, że nagle Polska znikła z kontynentu, nie było wina Polaków to, że policzono ich po wschodniej stronie Żelaznej Kurtyny. Jak nie byo winą Białorusinów, Litwinów, Ukraińców, Łotyszy ... nie było winą Polaków, którzy zostali na Wschodzie nieraz wbrew woli, ze są ubodzy, zaciągają mówiąc i mieszkają tam, gdzie wrony nie dolatują. Ci wygnańcy na niegdyś własnej ziemi nie raz okazują się bardziej obeznani z dziejami Polski niż jej mieszkańcy, cechuje ich większy patriotyzm, niż niektórych rodaków zamieszkujących w granicach Rzeczypospolitej. I kiedy otrzymają Kartę Polaka, a ja któregoś spotkam, to SAMA jestem wzruszona i przepełniona współczuciem oraz poczuciem winy, a nie oczekuję, ze oni maja czuć się gorsi ode mnie, bo ja mam polskie obywatelstwo. Mieszkaniec dowolnego kraju Europy nie bedąc ślepym i mając podstawy geografii za sobą wie, jakie kraje wchodzą w skład kontynentu europejskiego. Nie musimy też przekonywać nikogo z cudzoziemców o poziomie kultury i sztuki nad Wisłą. Polskie uniwersytety kształciły już w wiekach średnich, to Polska wydała najnowocześniejszą w Europie konstytucję. 

Słuchając pełnych lęku przed - chyba tak należy je rozumieć - nieakcepytacją okrzyków mam wrażenie, jakbym przeniosła się na karty powieści "Moralnosć pani Dulskiej". Młody mieszczanin chciałby pojać za zonę służącą, która spodziewa się jego potomka, jednak matka młodzieńca - tytułowa pani Dulska - w przerazeniu tym, co powiedzą sąsiedzi, gdy syn popełni mezalians - ze słuząca!!! - opłaca dziewczę rezygnując z wnuka i nie bacząc na zdanie swojego syna - ojca dziecka.

Kogo wyrzucą specjaliści od marketingu, prywatnie przecież bynajmniej nie drobnomieszczańscy, aby nie było "wstydu"? Czy mają taką moc sprawczą, skoro sprawa przeniosła się z krajowego podwórka na arenę międzynarodową - z domu Dulskich na ... ulicę, przed Zgromadzenie! Skoro krajowi politycy kłócą się w Polsce, moga to robić i za granicą. A za granicą jest jednak inaczej, politycy są ludżmi owszem, uwikłanymi w przeróżne krajowe zależności, ale oczekując dla samych siebie szacunku potrafią szanować innych, nawet jeśli tylko nominalnie. I wysłuchiwać ich racji, w czym okazują sprzecznosć z docierającym do Polski medialnym przekazem. 

Zbigniew Ziobro nie przyniósł Polsce wstydu przed Europą. Takie są fakty, bez dodatków w wykonaniu partii rządzącej czy lewicowej konkurencji, bez sosu w wydaniu krajowych mediów czy europejskiej rewoltującej prasy lewicowej.

Ale informacja, ze skompromitował Polskę w Unii Europejskiej była skierowana do Polaków - wyborców podczas kampanii poprzedzajacej wybory parlamentarne. Skierowali ją Polacy do Polaków.

 Zbigniew Ziobro jako przedstawiciel opozycji miał obiektywnie pełne prawo wystapić. I oby jak najczęściej przedstawiciele PiS występowali w PE podczas tej prezydencji. Jednak mało kto wystąpienie słyszał, natomiast głosy oburzenia słychać lepiej i rozbrzmiewają na tyle długo, aby sprawić wrażenie, że stał się niewyobrazalny nietakt, kompromitacja itd. ... wprawdzie oburzeni wypowiedzią nie podają, co konkretnie nagannego się w niej pojawiło. Poza krytyką obecnej władzy.

Trudno powiedzieć na obecnym etapie, czy przemowa Ziobry przysporzy PiS zwolenników, czy raczej stanie się przeciwnie. Głos sprzeciwu polityka nie może stanowić zaskoczenia dla własnej partii - nie podczas kampanii wyborczej; jego wypowiedzi powinny być formułowane w sposób nie pozostawiający wątpliwości nie tylko co do głębokiej kultury mówcy, ale również co do spójności ze stanowiskiem przewodniczącego i ... co do intencji.

W Parlamencie Europejskim jednak nikt nie opowie się głośno za dowolną formą dyskryminacji. A głosy prawicy są szanowane na równi z wypowiedziami przedstawicieli innych nurtów. Ale u nas zaczęła sie kampania czyli czas, kiedy politycy podporządkowują się ustalonemu i zaakceptowanemu przez władze partii programowi. Nie ma miejsca na "spontan".

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (48)

Inne tematy w dziale Polityka