0 obserwujących
5 notek
449 odsłon
152 odsłony

Wieża Eiffla w Warszawie

Wykop Skomentuj1

Tutaj był staroświecki wstęp: trochę o paryskiej wieży, argumenty za budową symbolu miasta, itd, itp. Wstęp był, ale (auto)cenzura wycięła – nie wolno zaczynać czegokolwiek od obelg, a wstęp ubliżał dzisiejszym limitom objętości tekstu. Tymczasem trzeba działać, pogadamy sobie później!

Zatem, do rzeczy! Jak ma wyglądać ogromna i sławna na cały świat warszawska "wieża Eiffla"? Otóż ona jest już zbudowana, na razie „w stanie surowym”! Czeka tylko na odkrycie i "doposażenie", by mogła godnie przyjąć miliony turystów z całego świata. Na dobry początek wystarczy zawiesić właściwy szyld: Światowe Muzeum Komunizmu. Tak. Warszawska „wieża” to obecny Pałac Kultury i Nauki z terenem mu przynależnym, czyli  czworobokiem z ulic: Marszałkowskiej,  Al. Jerozolimskich, Emilii Plater i Świętokrzyskiej (trochę tego mało, ale może doda się jakieś filie?). Potrzeba dużo przestrzeni, bo też komunizm niejedno ma imię – pamiętaj o tym drogi czytelniku!

Czyż pomysł nie jest oczywisty? Pewnie nieraz już został zgłoszony – zapewne zbyt cicho, skoro do tej pory Muzeum nie powstało? Ja, bloger anonimowy, chłop prosto od pługa niemalże, będę w mojej niemocy robił co się da, aby wszyscy o nim usłyszeli. Kto wie, może tym razem się uda? Z wieżą Eiffla też na początku nie było łatwo – budziła ogromne opory, choć w założeniach miała przecież uczcić francuską rewolucję, matkę wielkich rzezi XX wieku. O pierwotnej idei z czasem zapomniano i obecnie wieża jest już tylko wieżą Eiffela, pomnikiem odważnej, swego czasu nawet ekstrawaganckiej, idei, oraz niezłomnej konsekwencji. I tego właśnie, odwagi i konsekwencji, mamy się trzymać! Wieża Eiffela dziś jest znana już tylko z tego, że jest znana -  warszawska „wieża” niech jednak pozostanie najważniejszym miejscem pamięci ofiar największego w dziejach eksperymentu na człowieku i przez to właśnie niech będzie wielka i sławna. Tak właśnie będzie! Jeżeli jednak nie będzie, to nie upłynie wiele wody w Wiśle czy Sekwanie, a "niczego nie będzie"! Potrzebny jest trwały i dobrze widoczny znak, już dzisiaj, „póki my żyjemy” - pamięć ludzka jest krótka!

Jeden mały akapit uzasadnienia. Otóż PKiN ma wszelkie dane, aby stać się siedzibą Muzeum Komunizmu sławnego na cały świat. Jest do tego celu "właściwym budynkiem na właściwym miejscu". Jeżeli takie muzeum nie powstanie w Polsce, właśnie w PKiN, to nie powstanie nigdzie, a jeżeli gdzieś by jednak powstało, to nie byłoby na właściwym miejscu. W Polsce mamy muzeum nazizmu o światowej "sławie", w całości "dar narodu niemieckiego" i "tysiącletniej" Rzeszy, raju dla rasy panów, wyśnionego w narkotycznym zwidzie. PKiN zaś to dar narodów radzieckich i Kraju Rad, świecącego całej ludzkości cudnym światłem wiecznego raju na ziemi. Dar zawsze rodzi jakieś zobowiązanie -  Światowe Muzeum Komunizmu to nasz polski zbiorowy obowiązek. Pamiętajmy, że jedynym, jak do tej pory muzeum rozpoznawalnym w świecie i związanym z komunizmem jest mauzoleum Lenina. Najwyższa pora to zmienić!

Oczywiście przyszłej sławie trzeba pomóc już dziś. Na początek potrzebny jest ktoś tak skuteczny jak inż. Eiffel – może niekoniecznie ma to być mason, ale bez człowieka z wizją i zdolnością do „energetycznego” działania Muzeum nie powstanie. Pytam więc: kto chciałby i potrafił firmować Muzeum sławne na cały świat? Potrzebna jest myśl śmiała i rozmach światowy - żaden aspekt i żaden przejaw komunizmu, w Polsce i na świecie, nie może być pominięty. Sama architektura Pałacu nie jest dostatecznie „olśniewająca”, imponować ma właśnie koncepcja Muzeum i światowy horyzont spojrzenia na komunę. W przyszłości nie będzie można wyobrazić sobie Warszawy bez ŚMK, ale pod warunkiem, że już dziś, zanim jeszcze powstało, będzie ono „wieżą Eiffela myśli”, odważnie przeciwstawiającej się utartym i dalej ucieranym schematom. Nie może to być jeszcze jedna martwa składnica artefaktów! Muzeum powinno być dla idei "wiecznie żywej" jednym wielkim NIE, wybrzmiewającym w każdym zakątku Pałacu i na każdym skrawku terenu. NIE powinno być o „wiele bardziej żywe” od idei – inaczej sobie długo nie pożyje. Już sama pełna nazwa Muzeum nie powinna pozostawiać miejsca na wątpliwość: Światowe Muzeum Komunizmu – SARKOFAG IDEI. Bo też ta idea nie ma nigdzie grobowca i błąka się po całym świecie, strasząc ciągle to nowymi wcieleniami. Aby dała się zwabić do owego sarkofagu, musi on być niezwykle okazały – do jego zbudowania trzeba będzie więcej pomysłów niż jest nitów w wieży Eiffela. Żaden człowiek, nawet ów poszukiwany Eiffel, nie ma ich tyle na składzie. Gdzie ich szukać jak nie „w internecie”?
Zaczynajmy już dziś - na początek jest idea, nazwa i parę propozycji poniżej. Kto da więcej co ja?

1. Propozycja dla polityków i prawników.
Polityku obudź się, nie śpij! Ty też możesz zbudować coś wiekopomnego i to bez żadnego budowlanego ryzyka. „Na już” potrzebne jest jakieś prawne i finansowe „perpetum mobile” - coś co nie pozwoli w przyszłości, a nawet już dziś, zablokować budowy Muzeum, niezależnie od meandrów demokracji. Trzeba wymyślić jakąś ustawę, przekazać majątek, powołać organ, którego nie da się ani skorumpować(!?), ani przestraszyć(!?), wynaleźć formułę, która uczyni fundatorami jak najszerszą grupę (np. wszyscy, którzy czują się ofiarami komunizmu i potrafią to udowodnić przed tymi, którzy byli nimi wcześniej...), etc.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości