W centrum Dublina propaganda jest na "tak", a na peryferiach - na "nie". Zwolennicy zaczęli robotę plakatowania od jądra miasta, a przeciwnicy od..., hm...członków. W TV już tłuką sprawę na okrągło, ósmego septemberusa J.E. J. Buzek będzie agitował w Dublinie. Na razie kilka fotek.
To powyżej to Dublin Centralny, posiłek MW z WM na długiej przerwie...
...a to już Old Cabra Road, całkiem całkiem, ale peryferyjna dzielnica...
...a teraz dla równowagi za co lubię Irlandię (coraz rzadziej):
...albo za takie studzienki kanalizacyjne, że się komuś chciało...:


Komentarze
Pokaż komentarze (7)