Stety-niestety - dzisiejsza naprawdę spora manifestacja w Dublinie miała głównie charakter antyrządowy pomimo tego, że zwołana została pod hasłami dezaprobaty dla Traktatu Lizbońskiego. Walili w rząd, bo ten zapowiedział m.in. cięcia w socjalu.
Znamienne jest to, że w Irlandii całe lewe skrzydło (+ Sinn Fein) zgromadziło się pod tymi sztandarami. W sumie dziwić się nie ma czemu, ukąszonych Heglem można było wprawdzie znaleźć już wśród szefów Powstania Wielkanocnego, ale..., zawsze ta odległość do Ojczyzny Proletariatu była znaczna. No i też Korona jak jeszcze miała coś tu do gadania - to nie ułatwiała.
A dzisiaj: czegewaryści, marksiści, socjaliści, antyglobaliści i w ogóle cała śmietanka współczesnych czasów - demonstrują przeciw TL. Bo taka tu moda.
Z sondaży wynika, że referendum przejdzie, różnica jest znaczna, mogę się mylić, ale jakoś to się opiera o liczby 46/37.
Dziw tak sobie spojrzeć: czerwone sztandary wyprowadzone przeciwko..., no właśnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)