Staś i Nell mieli przerąbane w swoim czasie. Przed „swoim czasem” i po nim – mieli się całkiem okej. Wyciąganie cierni z łapy (stopy?) dzikiego słonia Kinga, zdobywanie chininy w interiorze, puszczanie latawców z rybiego pęcherza i oswajanie Piętaszka..., sorry, no nieważne, bez Piętaszka... – wprowadziło podczas lektury mój podówczas chłonny mózg w zachwyt i fascynację.
Z książki pana Sienkiewicza została mi m.in. „zeriba”. Termin ten jest mi przydatny i dzisiaj podczas przygody z s24. A szczególnie dzisiaj. Siłą rzeczy pałętając się po różnych blogach widzę i tę zależność, że niektóre charakterystyczne blogi są nakierowane do wewnątrz, że wśród komentatorów pojawiają się te same muflony, barany i owce, w kółko i do urzygu; pojawiają się nawet z treściami bardziej mikrymi niż czatowe wpisy na onecie.
Zeriba jest nowym bytem typologicznym s24 i proszę nie zapomnieć, że wymyślił to pan Sienkiewicz, a przywołałem ja. W zeribie nie ma żadnej rozmowy, żadnej dyskusji, przewidywalne jest stuprocentowo wszystko i można nawet bysię zakładać kto zaraz doda swój wpis. Zeriba hołduje maksymie: „Extra Gottingam non est vita”, co przetłumaczyć możemy (dla Rolexa:) na: „Outside Gottingen there is no life”, a dla Państwa Pozostałych nie tłumaczę, bo łacinę się zna. Napis taki na knajpie przy miejscowym uniwerku -setlat temu umieścili studenci wierząc, że Getynga i oni w swych pludrach i z kuflami są właśnie w samiutkim centrum świata.

Zeriba najeżona jest wyłącznie do jej wnętrza. „Wejść mu było łatwo, lecz nie wyjdzie szybko, wrócił stary rybak – złapałeś się rybko!”. Zeriba, jeśliś już wszedł, nie wypuści. W zeriby pamięć zapadniesz. Zeriby występują w s24 w wielu miejscach. Czerwonych, zielonych i najliczniej – niebieskich żądnych zmiany koloru. Zeriba stwarza poczucie bezpieczeństwa i oddala potrzebę pomyślenia. Zamazuje kreskę między niebem a ziemią... hen, gdzieś tam w oddali. Pozwala usiłować się wtopić w coś, czego nie ma. Zeriba atakuje od środka.
Zeriba? Brrr
No i na koniec - pewnie, że można, ale to jest takie nudne i przewidywalne.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)