W jakiej-takiej kombinacji internetowo-telefoniczno-radiowej uczestniczyłem w zakończonym dopiero co meczu chłopców z Bytomia z chłopcami z Warszawy. Wymądrzać się nie będę na temat samej gry, bo nie widziałem. Czego żałuję. Wynik jest za to bardzo przyjemny (bytomiaki wygrały). Ale nie popełniłbym tego wpisu, gdyby nie pewna fotka, której nie mogę tu nie zamieścić.

Jakieś propozycje podpisu?
A jutro Kolejorz!


Komentarze
Pokaż komentarze (19)