Czasami niektóre sytuacje jak soczewka skupiają najbardziej charakterystyczne trendy zachowań, opinii, postaw.
Nie inaczej i tym razem. Tok 2 szok, Żakowski i Najsztub oraz młody gwiazdor sceny hiphopowej, który w swoich tekstach objeżdża regularnie czwartą er pe.
Fragment dialogu (z pamięci):
-Najsztub: no ale co panu ta 4 er pe złego zrobiła? przecież nie pana środowisku nie podpadła, nie chcą Was lustrować i wogóle... (mamy Cię, no ale idźmy dalej...)
młodzian sugeruje, że kilka lat temu cenzurowanie tekstów (jego?) było nie do pomyślenia, a teraz... i tu się zamyśla... i snuje dalej: w kraju, w którym prezydent mówi do psa irasiad to to jest możliwe...
nie kłamię. tak było. Żakowski, sumienie dziennikarstwa, nawet się nie żachnął. Najsztub zaczął tłumaczyć niezorientowanym o co chodzi z tym psem, ale się zaplątał. Chciał być dowcipny i cyniczny zarazem, w sumie nic z tego nie wyszło.
idzie reżim. jako żywo.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)