Ósmy marzec w sumie jest tylko pretekstem. Patrzysz w kalendarz- zgadza się, można podciągnąć temat. I w sumie tyle.
Ale napisać to i tak chciałem. Bo szlag mnie trafia, gdy widzę tzw. otoczenie polityczne obecnego prezydenta. Wiem, wódki Sypniewskiemu nikt w mordę nie lał,Zientarskiemu nikt nie kazał zapierdalać po Warszawie, a Kaczyńskiemu wybrać sobie kobiety jako jedynej słusznej płci mogącej sprawować jakiekolwiek funkcje w pałacu.
Jedna z nich, Ewa Junczyk-Ziomecka, śpiewnym głosem grzebała dziś, coś co od biedy, można byłoby nazwać jeszcze autorytetem Lecha Kaczyńskiego. Z aktorską manierą, tworząc odpowiednią intonacją oniryczny klimat psychiatrycznej kozetki, snuła co następuje:
Ja nie będę polemizować z faktem, że Adam Michnik jest niekwestionowanym bohaterem i symbolem wydarzeń marcowych (...)
Nikt nie ma żadnej wątpliwości, że jest to jeden z największych polskich patriotów. Nikt tego nie kwestionuje (...)
Może razem byśmy się starali, aby ci którzy dzisiaj się rozeszli, a którym tyle Polska zawdzięcza, znów się spotkali (...)
Wciąż się spieramy i długo jeszcze będziemy się spierać o stan wojenny. Jednak czas najwyższy zakończyć porachunki kryminalne. Niech prokuratorzy ścigają korupcję i napady bandyckie, a nie przeciwników politycznych sprzed ćwierćwiecza. Niech znakiem rozpoznawczym polskiej demokracji nie stanie się duch odwetu, lecz zmysł miłosierdzia.(...)
A to ostatnie to już nie, nie ona... przepraszam.
To może w ogóle mordo Ty moja, zwinąć się z pałacu, niech sobie ostatnie lata porządzi człowiek szerokiego dialogu Aleksander, niech dyplomacją się zajmie Profesor, a całość obficie niech kropidłem poleje zadumany ksiądz Michał.
Trzeba mieć czasem własne zdanie, nawet przed salą pełną dziennikarzy. Trzeba mieć zwłaszcza własne zdanie, gdy stoją za tym głębsze i mocniejsze racje niż bieżąca busola polityki. A zwłaszcza trzeba umieć go bronić.
I niech sobie to Pani Junczyk napisze nad łóżkiem: "Michnik nie był patriotą". Bo patriota to jest słowo, na które sobie trzeba zasłużyć, a nie kanapka w hipermarkecie, którą można dać każdemu nawiniętemu. Bo było trochę takich co więcej na słowo to sobie zasłużyli. I Pani Junczyk powinna o tym pamiętać.
A Pan Prezydent niech z okazji dnia kobiet znajdzie do swojej kancelarii choć jednego prawdziwego faceta.


Komentarze
Pokaż komentarze