Śledzę to, co dzieje się na polu informowania społeczeństwa w polskim internecie. Bez akceptacji. Wszędzie tam, gdzie na forum publicznym może się znaleźć choćby malutkie pole dla blogerów i tzw. dziennikarzy obywatelskich, zaczyna się upolitycznienie, propagandyzm, papieryzacja, onetyzacja i pseudo-ideologiczna wojna.
Jednak prawdziwa inwazja komentatorów z politycznym zapleczem i wszelkiej maści agitatorów odkrywających "prawdy objawione" z lewa i prawa, z góry i dołu, szykuje się już tej jesieni. Znaki na niebie, a zwłaszcza na ziemi i w polskim Sejmie zdają się bowiem przemawiać za tym, że będą wcześniejsze wybory. Ponieważ prowokacja i manipulacja jest ostatnio podręczym medialnym karabinem maszynowym, należy się spodziewać nasilenia także i tych zjawisk. Nikt nie jest też w stanie przewidzieć, czy tym razem pluszowe misie w partyjnych spotach nie będą uzbrojone w granatniki i moździerze...
Strzeżmy się!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)