Wolność słowa jest wielką, wspaniałą sprawą. I jak każda wielka sprawa, ma też swoje ciemne, małe, mroczne tajemnice.
W mroczne zaułki swobody wypowiedzi publicznej będzie coraz łatwiej zabłądzić. Umożliwia to, rzecz jasna, internet. Przestrzeń - publiczna! - w której o osobie świadczą tak naprawdę tylko jej słowa. Mamy przed oczami czyjś tekst. I tylko tyle.
Dziś każdy może "na gorąco" skomentować tragedię pielgrzymki autokarowej, czy obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. I daje się zauważyć jedno: brak szacunku dla reprezentantów narodu choćby w tej jednej, małej chwili, kiedy tak naprawdę reprezentują nas wszystkich - a zatem brak szacunku dla samych siebie oraz brak poszanowania pewnej zasady: ciszej nad tym grobem! Czy rzeczywiście jesteście całkowicie pewni, wy którzy przypisujecie żałobie narodowej i obchodom rocznicowym wyłącznie niskie, podłe, polityczne cele, że obecna władza jest mniej uprawniona niż poprzednia do uszanowania dziesiątków tysięcy ofiar walki o wolną Polskę?
A zatem - może trochę ciszej? Może warto ściszyć telewizor z relacją na żywo spod pomnika Gloria Victis? Albo w ogóle wyłączyć ten szklany substytut pamięci?


Komentarze
Pokaż komentarze