0 obserwujących
2 notki
2729 odsłon
  481   0

Starcraft II beta oczami Paladinho (i Joeblacka) cz.5.

Źródło: www.theinquirer.net


WSTĘP – ZMIANY W BLOGU
W trakcie dzisiejszej rozmowy telefonicznej z Rejwenem uświadomiłem sobie, że mojemu blogowi brakuje autorytetu, który ostatecznie deptałby w zalążku wszelkie pseudointelektualne ataki sceny StarCrafta I na moją skromną osobę. Potrzebowałem kogoś z tytułami, kogoś obeznanego, kogoś jak profesor Bartoszewski. Postanowiłem więc, że moim autorytetem – rzucającym skądinąd na kolana oponentów – zostanie osoba, która jako pierwsza mnie zaskoczy.

WYBÓR AUTORYTETU
Poszukując autorytetu szybko uruchomiłem Gadu-Gadu. Zaskoczyło mnie uśmiechnięte słoneczko występujące w 6 odmianach – PoGGadaj ze mną, Dostępny, Zaraz Wracam, Nie przeszkadzać, Nie widoczny, Niedostępny. Niestety, nie udało mi się nawiązać z nim kontaktu. A szkoda, bo bardzo intrygujące jest to słoneczko. Dlatego posunąłem się o krok dalej. Rozwinąłem listę kontaktów i okazało się, że widnieje na niej tylko Kacap Kasztan vel Joeblack, czyli Jakub Paluch, ex-prezydent POL~Team.w3. No tak, tylko jeden kontakt. W tym tygodniu poleciało mnóstwo bloków. Terrorinho nie lubię, Walerisiak pływa kajakiem i drze mordę, że chce być rołczem, sLcha wkłada Tampaxy za prawe ucho, a dziewczyna zapytała ostatnio czy wyjdziemy na spacer... No comment.

ZASKOCZENIE
JoeBlack został moim autorytetem natychmiast, po  36 godzinach. Napisałem do niego: „Zaskocz mnie”, a ten tymczasem wyszedł na szluga i kawusię. Bardzo długo zeszło mu się na wracaniu. Co ja mogę powiedzieć? Je**** addict przywiązał się do używek mocniej niż marines do stimpacków. Ale łeb to on ma nie od parady. Wyobraźcie sobie, że świńska grypa i nakręcona wokół niej spirala strachu, jego zdaniem, to nikczemna sprawka międzynarodowych koncernów farmaceutycznych (albo fonograficznych). Szok. Poczułem się jakbym oglądał Sculdera i Mully – tych od X-Files.

ZASKOCZENIE cz.2
Właściwe zaskoczenie przyszło z czasem, tak jak przychodzi ono, kiedy popijasz mlekiem chleb z pasztetem. JoeBlack zaskoczył mnie porażająco. Rzucił mnie na łopatki. Jak naoliwiony zapaśnik, jak Najman Pudziana, jak Batman Jokera, jak Kajko Kokosza, jak Doda Majdana! Za pozwoleniem Kuby kopiuję ów zaskakujący fakt: „Błotny bóg z Papui Nowej Gwinei, Pikkiwoki, obiecuje prosiaczka i tyle kokosów, ile dasz radę udźwignąć.”

EKIPA
Okazuje się jednak, że autorytet to za mało, szczególnie kiedy redaktor prowadzący blog  (podobnie jak jego autorytet) posługuje się biegle tylko językami obcymi – są one bowiem wyżej cenione aniżeli język polski. Wpadłem więc na pomysł, by nasze wspólne artykuły dopieściła moja kobieta. Pech chciał jednak, że ma u mnie i u JoeBlacka bloka – zapytała go jak oderwać mnie od StarCrafta II... Na szczęście, znaleźliśmy sprytny system komunikacji. Korzystając z tego, że kobieta JoeBlacka zna moją kobietę, depesze nadajemy z pomocą Gadu-Gadu w sposób następujący:

Paladinho -> JoeBlack -> Kobieta JoeBlacka -> Moja kobieta -> Sprzężenie zwrotne -> Moja kobieta wysyła  list polecony -> Niezwłocznie, po 5-7 dniach do Kóz dociera finalna wersja tekstu

W NASTĘPNYM ODCINKU
Brak balansu wynika z braku studni - JoeBlack
NPC jako remedium na nieprzerwaną macro-biegunkęJoeBlack
Konieczna implementacja pauzy na szluga - JoeBlack
Dlaczego Nexus nie może się przemieszczać? PetycjaPaladinho
Zerg vs Zerg jako powrót do idei WarCrafta II – zrób więcej unitów niż rywal – Paladinho

Rush bez najemników - niemożliwość! - Paladinho

UPDATE - kilka słów od autorytetu:
http://jakubpaluch.tumblr.com/post/472248886/odpowiedz

A Gekkon łapie ryby dziobem...

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale