PIĄTEK, 16 WRZEŚNIA 2011
Wycieczka do Krokowej
Patrzę i podziwiam..prawdziwy Pałac.
Uwielbiam pałace - od zawsze.
" Hrabina Luiza byłaby zachwycona.." - odnotowałem.
(ubolewała wtedy, że Pałac nie jest odnowiony)
..
"...) Dziś stałam na wieży i podziwiałam nasze dobra. Zamek jest zaniedbany, ale my przywrócimy mu dawną godność. Heinrich znowu musiał wyjechać, a ja noszę pod sercem jego dziecko i pokazuję mu nowy dom. Tęsknię za ukochanym, lecz moją głowę wypełniają obrazy i zapachy, powoli nabierająca kształtu wizja mojego własnego, włoskiego ogrodu, mojego skarbu. Czerpię pomysły ze studni umysłu i mam wrażenie, że nie ma ich końca. W tym miejscu naznaczonym przeszłością i ja pozostawię swój ślad."
http://www.uluizy.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=55
Wycieczka do Krokowej
Prawdę mówię; jest tam pięknie - powtarzam teraz..
" Pani Hraina, ..Hrabina Luiza..- miała szczęśliwą rękę.." - odnotowałem w kilku miejscach; same pochwały - pod adresem Hrabiny Luizy..
Pro domo sua
"Pomyśleć tylko; ta niezwykła kobieta spacerowała tutaj z Fichte..doprawdy.
Lecz Immanuela Kanta - nie udało się tutaj ..zwabić - mimo kilku zaproszeń."
- odnotowałem.
..
"Hasło kobiecej emancypacji nie było jej zresztą obce. Obdarzona solidną dawką sprytu, inteligencji i zmysłu artystycznego, błyszczała w kręgach intelektualistów i artystów. Na uwagę zasługuje między innymi jej przyjaźń z Immanuelem Kantem, słynnym filozofem wykładającym wówczas na Uniwersytecie w Królewcu. Kant ku wielkiemu rozczarowaniu Luizy nigdy nie odwiedził Krokowej, mimo licznych zaproszeń i ich błagalnego tonu. Uczyniła ona wszak swój park idealnym miejscem do rozmyślań, rozwijania teorii i wypoczynku duszy. Do dzisiaj nie wiadomo, co powstrzymało Kanta przed odwiedzinami w Krokowej."


Komentarze
Pokaż komentarze