Pascal Pascal
546
BLOG

Karwia - las

Pascal Pascal Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

SOBOTA, 24 WRZEŚNIA 2011

Karwia - las

 






W Karwi zadziwiał mnie ten las; najprawdziwszy (!)
Na pasie umocnień - prawdziwy las z poszyciem, mrowiskami etc. z szumem drzew - bonus; szum morza.
Ten las okazał się wielkim sojusznikiem - choć podobno morze niekiedy i tutaj wkracza.
Tak sobie spaceruję i rozważam sytuację; nagle jestem nad morzem w dodatku w sporym pensjonacie; dzięki,dzięki Szaruś - powtarzałem.
Usłyszałem ryk motoru; ruszyłem na plażę.
Lecz to nie była znajoma Lotnia, chyba,że..
..
"kobiety są czasami szalone, a jeśli się przesiadła..?"- odnotowałem.
 
 

Karwia - Rudzki

 





Ruszam wreszcie, ale do furtki okrężnie.
Widzę Morsa; Pan Jerzy jeszcze nie wyjechał.
Coś zjeść, a potem na plażę.
Zachód Słońca, albo co..
Taki plan.
 
 

Karwia - Rudzki;Sąsiadka

 




Mija godzina..dwie.
Trochę czytam, trochę filuję.
Jakieś poruszenie za ogrodzeniem.
Pojawia się Sąsiadka; psiak uciekł.
Jakoś udało się pieska złapać i zwrócić.
Kilka słów zamienić.
 
 

Karwia - Rudzki

 



Właściciel bardzo uprzejmy - pracowity - choć tak naprawdę prezes własnej firmy.
(Zatem nazywałem ;prezesem.)
Kończył właśnie..pranie pościeli .
Zainteresowałem się; było tylko kilka kompletów etc.
Okazało się, że ostatni goście wyjechali rano; byliśmy sami.
..
Pokój był fajny - także na parterze; wychodziłem wprost na trawnik.
..
Po południu - mała lektura i duża niespodzianka.
Prezes wyjechał na kilka dni do swojej firmy - zostałem więc sam.
 
 

Karwia - Rudzki;powitanie

 








W ten sposób znalazłem się w pensjonacie Rudzki.
Tak była pewna różnica wobec Morsa - ale najbardziej podziwiałem trawniki - także sąsiedztwo.
 
 

CZWARTEK, 22 WRZEŚNIA 2011

Karwia - Mors; pożegnanie

 



Rankiem wychodzę na mój trawnik.
Sąsiedzi nie odjechali (!)
To bardzo dobrze.
..
Godzinę potem dowiaduję się, że to mój ostatni poranek w Morsie (!)
Tylko spokojnie; nic złego.
Pan Jerzy musi wyjechać nazajutrz, lecz nie zostawił mnie tak samemu-sobie.
Załatwił nowe lokum - po drugiej stronie ulicy.
Jakby tego było mało; pomaga mi przenieść manele.
Nie musiałem się więc tak cakłiem pakować.
Wielkie dzięki (!)
 
 

Karwia - morze

 









Trochę, troszkę marudziłem.
Parę ujęć ; morze.
Bardziej domyślam się teraz o co chodziło wtedy.
"morze bardzo mnie pociąga, lecz najbardziej to czego nie widzę( - )trochę słyszę, trochę czuję.." - odnotowałem
Pascal
O mnie Pascal

Nie wiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości