A dlaczego? Że zwrócił uwagę na ceny - to raz – a dwa -na koszyk.
Ceny jakoś nie obchodziły do tej pory rządu – a tu nagle po koszyku Kaczyńskiego Tusk się rzucił do Biedronki ze swoim koszykiem i nagle ten stały bywalec dyskontów i znawca cen targowych stwierdził, że wrogie siły spekulantów (o dziwo – tym razem nie związane z PiS) w parszywy sposób podbijają ceny!! Totalny szok!
Jakby tego mało nagle zwróciliśmy uwagę na koszyki – do tej pory był magiczny i tajemniczy koszyk inflacyjny który rocznie rósł o 2%.. a tu nagle jakiś koszyk poszybował o kilkadziesiąt procent!!
Do tego rzecz niebywała – ceny okazały się różne w koszyku premiera i prezesa. Przecież w pamiętnej debacie w TVN Tusk przed laty z dokładności do 1 grosza zgadywał ceny targowe i pokrywały się one z cenami na tajemniczo skrywanej kartce prezenterów z TVN.
Kaczyński przypadkowo albo i nie otworzył pewien rozdział – porównywanie efektów zamiast sloganów. Pierwsza reakcja na koszyk i cenę cukru była taka, że przecież w Polsce i tak jest tanio bo w innych krajach jeszcze jest drożej, ceny mocniej wzrosły i to dzięki rządowi u nas tak mało – potem złośliwi internauci zaczęli zasypywać fora zdjęciami cen z innych krajów, reklamami lidla niemieckiego i okazało się że jednak rząd się mylił, jego dane były z księżyca lub jakiejś odległej galaktyki bo ceny cukru to tylko u nas tak skoczyły..padło więc na spekulantów!
Jak tak dalej pójdzie dociekliwi zaczną doszukiwać się szczegółowej zawartości owego tajemniczego koszyka na podstawie którego liczy się inflacje i może się okazać, że z inflacją to jest tak jak z dostatnią emeryturą z OFE..


Komentarze
Pokaż komentarze (4)