Blog
Blogostan
Paweł Burdzy
Paweł Burdzy Żyję, więc czasem piszę www.pawelburdzy.pl
17 obserwujących 249 notek 146644 odsłony
Paweł Burdzy, 3 lipca 2011 r.

Celebryci zamiast potwora z Loch Ness

Jeszcze piszemy:)
Jeszcze piszemy:)

 

Jak co roku zbliża się. Nieodwołalnie. Pewnie. Z każdym dniem. Sezon ogórkowy. A wraz z nim Oni.

Nawet najlepsze dzienniki, stacje radiowe, telewizje podające „całą prawdę, całą dobę” muszą czasami spuścić z tonu. Nie da się grzać cały czas czerwonymi czy żółtymi paskami na ekranie. Albo walić czołówkami gazet wielkości dłoni. Dobrze jak się zatrzęsie ziemia, przyjdzie powódź albo inne tsunami. Gdy klęska (wypadek awionetki, busa, górnicy w kopalni) jest w Polsce – może uda się grzać tydzień a może dwa. Gdy gdzieś dalej – krócej, choć przykład trzęsienia ziemi z Japonii pokazuje, że przy sprzyjających okolicznościach nieszczęścia (trzęsienie ziemi – tsunami – zepsuty reaktor atomowy), można temat obrabiać nawet miesiąc. Poza tym idą wakacje, uwaga widzów, słuchaczy i czytelników słabnie, woli grylować niż wnikać w skomplikowaną strukturę współczesnego świata.

Wiadomo, ilość katastrof, klęsk żywiołowych oraz cieląt z dwoma głowami jest dość ograniczona. Więc zaczyna się kreacja. I przychodzą oni – mniej udani lub nie udani celebryci, aktorzy i ludzie o nieokreślonych zawodach, „znani z tego, że są znani”. A także – obowiązkowo – politycy obecni, byli politycy, i inni „byli”, tęskniący do widoku własnej twarzy „na szkle”. Jak będzie w tym roku? Zabawmy się w proroków, a podstawą niech będą ostatnie „ogóry” , AD 2010.

Bez Lecha, ciężko

To był pierwszy sezon ogórkowy bez prezydenta Lecha Kaczyńskiego i w tym sensie był dla mediów działających w trybie 24/7 (24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu) trudny. W poprzednich latach (nie wspominając już o złotych żniwach z lat rządzącej koalicji 2006-7) niemal każdego dnia z morza prezydenckich słów wybierano lapsusy i nieścisłości, nad którymi pastwili się później telewizyjni spece od polityki. Każda niezręczność, choćby odwrócona flaga na limuzynie, urastała do problemu. Co można nawet zrozumieć, bo kolejna „gafa” była wszystkim, co udało się wycisnąć na czerwonym pasku „pilne”. I choć dla wielu pozostał brat Jarosław, to jednak nie było to to…

Ze względu na katastrofę smoleńską, związaną z tym traumą i wyborami prezydenckimi, ostatni sezon ogórkowy był krótszy i mniej ekstremalny. Czerwiec, lipiec – wybory, powódź, a nawet kilka. Ale w końcu „ile można”? Hasło do sezonu rzuciła Pierwsza Dama Anna Komorowska dając susa w chłodne wody Bałtyku, co uwiecznił na okładce „Superexpress”. Nie potrzebni byli w Warszawie związkowcy ze Śląska czy byli stoczniowcy aby zablokować Ministerstwo Gospodarki. Jak donosił „Fakt”, wystarczył źle zaparkowany jaguar Kingi Rusin. Renata Beger miała sobie wstrzyknąć botoks a pisarka Grochola doradzała piosenkarce Górniak jak wygrać „Taniec z gwiazdami” (w tym czasie drugi tabloid zajął się coachingiem Andrzeja Gołoty). 23-letni doradca minister Kopacz (Młodzi Demokraci – 4.000, 00 PLN na rączkę miesięcznie), chwalił się na Facebooku, że „podpluwa do piwa” kolegom w knajpie. Aha, no i jeszcze aktorka ze spotów PO/PiS Cugier-Kotka, która pochwalił się esemesami od posła Kurskiego („Pamiętam o Tobie. W najgorszym wypadku Pani Poseł. Choć prezes wolałby jakiś dobry teatr dla Ciebie”). Poza tym morderca-szaleniec z Rybnika, Andrzej Łapicki z młodziutką żoną, żużlowiec Gollob, jego żona i kredyty, ale to już banał.

Nie zabrakło oczywiście Dody, bo akurat w lecie zaczynał się dramat p.t. „Nergal w szpitalu na białaczkę”. Piosenkarka poważnie potraktowała śmiertelne zagrożenie ukochanego, o czym świadczy fakt, że ze strachu o niego, poświęciła się i zrezygnowała – na znak zaprzestania drwin ze śmierci – z… tarzania się w trumnie w trakcie trasy koncertowej. Późniejsze zaangażowanie Dody pokazało, że traktuje ona swoje wyzwanie bardzo poważnie – spędzała ze schorowanym ukochanym każdą chwilę, co pieczołowicie odnotowywały „Fakt” i „Superexpress” a nawet stacje koncernu TVN. Ale ta bajeczka, nie skończyła się happy endem: Nergal wyzdrowiał, otrząsnął się i zostawił białogłowę. O czym ta, poinformowała na Facebooku (pisowania oryginalna): „To jedyna kobieta na swiecie, z którą nie wytrzymał sam DIABEŁ))))))))))…. Pocieszajaca konkluzja. „im szybciej posklejam serce, tym szybciej wydam płyte”. Takiej gratki media nie przepuściły: o Dodzie i Nergalu znów było głośno. Aha, no i na początku sierpnia ub. r. 71-letni Edward Linde-Lubaszenko ogłosił, że poszukuje dziewczyny. Pod jednym wszakże warunkiem: nie może mieć więcej niż 19 lat. Opisu przymiotów ducha – nie stwierdzono.

Ogóry AD 2011

Ogórkowy sezon to żniwa dla wszelkiej maści pijarowców, medialnych doradców i innych szarlatanów od wizerunku. Konkurencja jest wtedy mniejsza, łatwiej przebić się na czołówkę. Wiedzą o tym pijarowcy różnych telewizyjnych show, którzy wtedy zaczynają nakręcać atmosferę przed kolejnym wydaniem „Tańca z gwiazdami” czy innego „Mam talentu”. Wtedy też łatwiej spowodować aby gwiazdy czy gwiazdeczki zrobiły coś, co z pewnością trafi na szpalty lub na ekran. Wiadomo – morza szum, ptaków śpiew, wypij co raz, zbluzgaj mnie! A gdy już kompletna plaża, od czego jest archiwum? Fama niesie, że dwa najpoważniejsze polskie tabloidy mają w swoich zasobach fotki „na wszystkich” i tylko czekają na odpowiedni moment na odpalenie tej czy innej sensacji… Po tym wtręcie na temat metody, czas zastanowić się, co nas czeka w najbliższej przyszłości. Jednak trzeba pamiętać, że w tym roku „ogórki” potrwają pewnie ledwie do połowy wakacji a i to nie wiadomo. Sytuacja gospodarcza nie najlepsza, za pasem wybory parlamentarne (a tam wiadomo, znów trzeba będzie na seriozno walczyć z „wrogami demokracji” i ludźmi, „którzy dzielą Polaków”, wywołując „wojnę polsko-polską”).

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie" hit counter

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Jankes Amen!
  • @Tomasz Jaroszek Zgoda. O tym też napisałem. Komputery z algorytmów, a ja słyszę jak...
  • @rajder135 Brawo z KGHM! Ja też kupiłem, jak było w dołku, ale o wiele, wiele mniej. Bo 800...

Tematy w dziale