W starym dowcipie pytano bacę, co robi gdy ma czas… Ja chyba mam czas i przy okazji słucham radia. Dużo powiedziane - radioodbiornik pamiętający późnego Jaruzelskiego. W każdym razie wraz z czasem zmniejszył on (radioodbiornik) swoje możliwości i teraz łapie tylko dwie stacje i to w porywach. Słucham więc jednej z nich, co ponoć nadaje same hity. Dziś mamy Wielki Piątek - co to za dzień, nikomu nie muszę tłumaczyć. Tymczasem kawałki tam puszczają jak w pieprzone “Walentynki”.
Czyżby nie było kawałków Wielkanocnych? Na czas Bożego Narodzenia puszczali hity typu “Drajwing hołm for Chirstmas” i tak dalej, a teraz beret! Dlaczego na “zachodzie” nie było piosenek o Wielkiej Nocy? Hm… można śpiewać o brodatym staruchu, pijanym reniferze i tak dalej. Tylko jak tu śpiewać kawałki, że kogoś powiesili na krzyżu i to jakieś 2000 lat temu? Cywilizacja “zachodnia” nie radzi sobie ze śmiercią? Nie szkodzi, śmierć sobie poradzi z tą cywilizacją!


Komentarze
Pokaż komentarze