4 obserwujących
13 notek
19k odsłon
486 odsłon

11 wniosków powyborczych dla niepodległościowców na 11 listopada

PB
PB
Wykop Skomentuj7

Jak nie przegrać wyborów w 2023 roku? 

„Byłem i jestem stronnikiem wojny à outrance (do końca) z bolszewikami dlatego, że nie widzę najzupełniej żadnej gwarancji, aby te czy inne umowy czy traktaty były przez nich dotrzymane” Józef Piłsudski

"Najpopularniejsza w tym społeczeństwie polityka mówi: znosić cierpliwie zamachy na narodowość, religię, swobodę myślenia i działania nawet w dziedzinie zupełnie prywatnej, nie dopominać się swego nawet tam, gdzie się można oprzeć o ustawę, nie reagować na gwałty, siedzieć spokojnie, by swym postępowaniem nie drażnić, nie dawać powodu do nowych ataków ucisku. Pomimo, że najoczywistsze fakty dowodzą, iż takie zachowanie się najlepiej zachęca do przyspieszenia tempa akcji (ucisku)." Roman Dmowski

"Chłop zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość...Gdyby zaszła taka potrzeba, musimy podjąć walkę na śmierć i życie, bo lepsza śmierć niż podła niewola... wątpić nie wolno ani rezygnować nie wolno! Trzeba ratować Ojczyznę, trzeba jej oddać wszystko – majątek, krew i życie, bo ta ofiara stokrotnie się opłaci, gdy uratujemy państwo od niewoli i hańby." Wincenty Witos

Niestety wygląda na to, iż nawet Donaldowi Trumpowi nie udało się pokonać dobrze nam znanego, jeśli chodzi o mechanizmy i siłę medialnego wpływu, przemysłu pogardy. Nec helcures contra plures. „Takie rzeczy to tylko w Polsce”, BYŁY możliwe (obecnie „droga Orbana” to niebezpieczna mrzonka – nie ten czas, nie ta skala, nie ci sami wrogowie). Donald Trump, mając przeciwko sobie wszystkie "estbliszmęty ;-) wpływu”, czyli Media/Big Tech; Hollywood; Wall Street; "Academia", Deep State (bardzo sugestywny jest wynik głosowania w Waszyngtonie 97% za Joe Bidenem) etc. oraz sondażownie (do końca manipulujące i liczące, jak widać skutecznie, na wywołanie conformity effect polegający na efekcie rally around the Victor), chyba nie mogło być inaczej. Zwłaszcza, że zastosowanie wszelkich możliwych dyskredytacji ad personam, z demonizacją na czele, rozpoczęło się wobec Donalda Trumpa w dniu objęcia przez niego urzędu 4 lata temu. Nie pomogły mu obiektywne sukcesy gospodarcze - m.in. niskie bezrobocie będące częściowo wynikiem reindustralizacji i nałożenia ceł, obniżenie podatków, co m.in. podniosło standardowy zwrot IRS o 12 500 dolarów za małżeństwo do 24 400 dolarów, co z kolei rozkręciło giełdę do rekordowych poziomów, czy też podniesienie emerytur. Antyczna prawidłowość wypowiedziana przez Arystotelesa, którego pozwolę sobie dalej rozwinąć, mówiąca o tym, iż „Prawda ma podstawową wyższość nad fałszem i jeśli w starciu z nim nie zwycięża, to dlatego, że jej obrońcom brak umiejętności (i kanałów) perswazyjnych” po raz kolejny się potwierdziła.

Dla Polski i jej Niepodległości wnioski z tych wyborów są bardzo ciekawe, również w kontekście zbliżających się (czas szybko płynie) wyborów nad Wisłą. Na chwilę obecną pomijam wymiar bilateralny między Polską a USA, który opiszę w innej pracy. Chodzi mi w tym momencie o zastanowienie się nad rozwiązaniami, które mogą skutecznie przeciwdziałać deformacji polskiej kultury i demokracji (rozumianej jako świadomy wybór swoich przedstawicieli w wyborach powszechnych). W świetle wydarzeń w USA to, że mamy do czynienia ze zjawiskiem, które możemy nazwać przechodzeniem „demokracji z elementami oligarchii do oligarchii z elementami demokracji” jest chyba dla każdego jasne.

Poniższe rozważania są moimi „3 groszami” w burzy mózgów poświęconej oddaleniu nadchodzącego do Rzeczpospolitej (tym razem naprawdę) śmiertelnego dla polskiej Niepodległości wirusa (post) totalitaryzmu 2.0. Moim zdaniem czas szukania przyczyn jego powstania i stawiania diagnoz właśnie się kończy. Najwyższy czas przejść do wystawiania recept i „uleczenia” sytuacji sprzyjającej jego namnażaniu ;-).

Ta syntetyczna wyliczanka, będąca mam nadzieję inspiracją do pogłębionych (acz utrzymanych w szybkim tempie) analiz specjalistów i sprawnej egzekucji egzekutorów, jest koncepcyjnie utrzymana w tradycji niepodległościowej, której ciekawą syntezę przedstawił jeszcze nie tak dawno śp. prof. Wolniewicz w „swoim” testamencie politycznym, którego podstawę stanowi 5 dóbr: (1) niepodległość Polski, rozumiana dziś jako niezależność od kompradorskich gangów w służbie obcego kapitału; (2) wizja państwa silnego (imo nieograniczonego w swoich funkcjach w obszarach strategicznych jak np. regulacja rynku medialnego) (3) wolność słowa, odrzucenie cancel culture, „podstępnych klauzul”, takich jak kryminalizacja rzekomej „mowy nienawiści” („wolne słowo ma być obyczajne – ale nic ponadto”); (4) poszanowanie polskiej kultury narodowej i jej tysiącletniej tradycji; (5) szacunek dla „świętej wiary chrześcijańskiej” a który podsumowywał tak: „Nasz cel polityczny rysuje się więc wyraźnie: Polska – niepodległa; państwo – silne; słowo – wolne; odrębność narodowa – zachowana; chrześcijaństwo – we czci”

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura