10 obserwujących
31 notek
47k odsłon
  688   0

W obronie o.Zięby, trzeźwego myślenia oraz ofiar (również własnych namiętności)

PB
PB

Dla mnie najważniejszy fragment tego artykułu, to ten odnoszący się do o.Zięby i sprawy wrocławskiej a ściśle w mojej ocenie powiązany z problemem, z którym mamy do czynienia w przypadku oceny relacji o.Pawła i s.Małgorzaty, tj. dużego zakresu dobrowolności w relacjach.

„Obowiązuje (Ojca Ziębę w 2000 r. - PB) przecież Kodeks prawa kanonicznego z 1983 roku, który w kanonie 1395 par. 2 formułuje jasną normę: „Duchowny, który w inny sposób wykroczył przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu, jeśli jest to połączone z użyciem przymusu lub gróźb (…) powinien być ukarany sprawiedliwymi karami, nie wyłączając w razie potrzeby wydalenia ze stanu duchownego”. W opisywanych sytuacjach stosowanie przymusu i gróźb wydaje się poza dyskusją. Prawo zakonne jest jeszcze mocniejsze, gdyż według kan. 695 „członek [zgromadzenia] powinien zostać wydalony z powodu przestępstw, o których w kan. (…) 1395”. Zakonnicy składają wszak śluby czystości. Od normy można jednak odstąpić, jeśli „przełożony uważa, że wydalenie nie jest bezwzględnie koniecznie”

Osobiście mam duże zaufanie do Ojca, którego znałem 15 lat, iż przebadał sprawę „na swoim terenie” dogłębnie i rozumiem dlaczego nie zastosował najostrzejszej kary. W przeciwieństwie do p.Guzik miał poważne wątpliwości, co do przemocowego charakteru relacji o.Pawła ze studentkami. Trudno zresztą takich nie nabrać, kiedy czyta się publiczną relację jednej z nich „Modlitwy trwały całymi godzinami, najpierw w nocy, potem w dzień i po prostu przestało się opłacać wracać do domu, w którym i tak na mnie nikt nie czekał w ciągu tygodnia.” Fakt, iż studentki nie zdecydowały się na zgłoszenie do prokuratury gwałtów i to „wielokrotnych” tylko wzmacnia przekonanie, iż Ojciec miał dobre rozeznanie tej sprawy. M.in. dlatego nie tylko podjął taką decyzję w 2000 r., ale i podtrzymał ją w 2010 r. w konfrontacji ze studentkami, kiedy powiedział, że jest przygotowany do jej obrony zarówno w mediach, jak i w sądzie.

Dlatego też karę dotyczącą o.Pawła trzeba przede wszystkim widzieć przez pryzmat złamania ślubów czystości nie zaś gwałtów w przemocowym i potocznym rozumieniu tego słowa. Wszystko, co dotyczyło jego dalszego funkcjonowania w Kościele jest związane z tym faktem.

Kończąc, pragnę powiedzieć, m.in. na podstawie lektury tego artykułu, iż jakiekolwiek starania w dojściu do prawdy w tej sprawie nie mogą ex definione pomijać, na skutek de facto szantażu emocjonalnego, pytań dotyczących faktycznej roli ofiar. Ofiar, w mojej ocenie, również swoich własnych namiętności. Ich medialne, bardzo jednostronne relacje mnie osobiście nie przekonują, zaś fakt, iż ściśle współpracują z prawnikiem zajmującym się odszkodowaniami tylko brak przekonania pogłębia. „Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli” J8:30-32)

CDN

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale